czwartek, 23 lutego 2012

Eyelinery żelowe - porównanie / Gel eyeliners comparison

Cześć! 

Dziś zapowiadane już parę dni temu porównanie żelowych eyelinerów firm Essence, Zoeva i MAC. 

Będzie to jedynie post porównawczy, jako, że Essence miało już swój osobny post, a Zoeva i MAC mieć będą :) 
Dziś zaczniemy nietypowo bo od cen i pojemności
Essence: 3€ za 3ml 
MAC: 19€ za 3g
Zoeva: 6.20 € za 3.5ml
Jak widać jednostka pojemności jest różna, więc porównanie nie będzie idealne, ale przecież nie o to tu chodzi ;) Cenowo zdecydowanie wygrywa Essence. Czy jakościowo również? Czytajcie dalej;) 


Kolory: 
Essence wg. nowości na wiosnę 2012 ma być dostępny w 3 odcieniach, w tej chwili są to 4 kolory, gdzie poza czarnym i brązem/taupe mamy do wyboru jeszcze zieleń i przedstawiony poniżej fiolet. Co jakiś czas w edycjach limitowanych pojawia się inny kolor - w Bondi Beach był to turkus i brąz(?). 
MAC w ofercie regularnej ma 6 odcieni, 2 czernie, 2 brązy, fiolet i granat. Oprócz nich co jakiś czas tak jak i powyższym przypadku pojawiają się limitowanki, często piękniejsze niż te normalnie dostępne. W tym względzie firma na trzy literki nas nie zawodzi i przeważnie przygotowuje interesujące kąski, jak chociażby te z nadchodzącej kolekcji Shop/Cook.
Zoeva ma najszerszą paletę, bo aż 12 odcieni od czystej bieli po nasyconą czerń, poprzez choćby jasny fiolet, którego w innych firmach się nie uświadczy i piękne odcienie zieleni i turkusu. O ile się orientuję firma nie wypuszcza kolekcji limitowanych, wiec składając zamówienie mamy zawsze ten sam wybór. 

Konsystencja:
Wszystkie linery są żelowe z nazwy, i jest to prawda w przypadku E. i MACa, Z. jest bardziej maślana, kremowa, miękka. 

Komfort stosowania:
W tym miejscu zdecydowanie wygrywa Zoeva. Konsystencja i łatwość nabierania na pędzelek przewyższają zdecydowanie przeciwników. Kreskę uzyskuje się nią łatwo, pędzelek gładko sunie po powiece nie rozjeżdżając się i nie tworząc prześwitów. MAC mimo swej dobrej konsystencji nie nakłada się tak gładko a czerń jest nieco wyblakła, kreskę trzeba kilka razy poprawiać. Nieco lepszy w tym przypadku jest trzeci zawodnik, ale jak już pisałam potrafi czasem robić problemy, więc nie jest w 100% idealny. 

Trwałość: 
Tu pierwsze miejsce dzierżą na równi Zoeva i Essence, MAC przegrywa sromotnie ;) Kiedy narysujemy już nim kreskę, nie potrafi ona niestety usiedzieć dłużej na miejscu niż 4h, zaczyna blaknąć i rozmywać się, lub wręcz spływać. W przypadku reszty nie ma takiego problemu, raz narysowana kreska trzyma się cały boży dzień na oku i nic się z nią nie dzieje, testowałam różne okoliczności, podróże, nawet samolotowe kilkugodzinne i to moje pewniaki :) 

Werdykt: 
Wygrywa ...werble proszę...ZOEVA! Niczego innego się nie spodziewaliście prawda?;) Zdecydowanie to mój najlepszy kremowo-żelowy liner jakiego używałam. Za nią uplasował się produkt Essence, a brąz wędruje do MACa. 









MAC Blacktrack , Zoeva Cocoa Bean
Essence Berlin Rocks, Essence London Baby
Podoba się? Jeśli nie uwzględniłam czegoś co chciałybyście wiedzieć, czekam na pytania :)

Pozdrawiam
M. 

5 komentarzy:

  1. Marysiu, ale Zoeva ma z nazwy właśnie Cream Liner :)) także nazwa oddaje perfekcyjnie konsystencję :))

    U mnie dzięki Bogu Fluidline'y siedzą dużo dłużej, tylko po całym dniu Blacktrack się lubi skserować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt :D nie zmienia to faktu, że i tak jest lepszy niż MAC dla mnie :)

      Usuń
  2. U mnie ani Essence ani Catrice nie działa :( Tylko MAC'owe fluidline'y i żelowy liner z Maybelline, którego dostępność jest... W zasadzie jest taka, że nie ma o czym rozmawiać ;D Ale bardzo go lubię, trzyma się u mnie nawet dłużej niż MAC, więc jak się skończy... Lepiej przemilczę.
    Z firmą Zoeva nigdy nie miałam styczności, nawet o niej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelowy Maybelline... Podobno ktoś go kiedyś kupił... :D Ja go na oczy nie widziałam, a zwiedzam drogerie często i w naprawdę różnej okolicy ;)
      Zoevę polecam serdecznie, można zamawiać z ich strony lub skrzyknąć się w kilka, wtedy przesyłka wychodzi taniej :) Ceny są przyjazne, tym bardziej kiedy euro nieco staniało:)

      Usuń
  3. O! Linery Zoevy bardzo lubię, mam ogromną słabość do kosmetyków z tej firmy:) Posiadam dwa kolory i są niesamowite pod kątem koloru, trwałości i świetnie służą w roli bazy!
    Essence też lubię, to w zasadzie dobre jakościowo linery za niewielkie pieniądze:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...