sobota, 21 kwietnia 2012

Dobre & wycofane vol. 003 Essence Nail Art Twins Gabriella & Troy

Dawno nie było nic z tej serii więc dziś, aby utrzymać swój status lakieromaniaczki przedstawiam ciekawą serię dwójek lakierowych - kolorowa baza i glitterowy top z wycofanej już przez firmę Essence serii Nail Art Twins. Gdzieniegdzie można dostać jeszcze niedobitki i naprawdę jeśli ktoś lubi blink-blink, polecam serdecznie praktycznie każdy kolor :) Sama dorwałam glitter z innego zestawu i Gabriellę jakieś 2 tygodnie temu i w tej chwili poluję na cokolwiek innego z tej serii ;) 

Żeby Was trochę pokusić napiszę jeszcze, że ten zestaw będzie częścią nagrody w zbliżającym się moim pierwszym giveaway'u z prawdziwego zdarzenia ;) 
Zestaw składa się z Gabrielli - kremowej bazy w kolorze średniego fioletu z niebieskim połyskiem, który widoczny jest nie tylko w opakowaniu, ale i na paznokciach i  Troy'a - glitterowego topu zawierającego niebieskie, fioletowe i żółte drobiny brokatu. Dla niezaznajomionych z tematem, nazwy tym lakierów wzięły się od bohaterów bardzo popularnego Disney'owskiego musicalu dla młodzieży  High School Musical.

G. to lakier naprawdę dobry jakościowo, dwie warstwy jakie nakładam zazwyczaj rozprowadzają się gładko bez prześwitów, smug czy bąbelków. Lakier nie rozlewa się po skórkach tylko jest ładnie rozprowadzana przez pędzelek. Na ogół maluję nim pazurki na jeden wieczór, więc o trwałości się nie wypowiem, ale po jednej imprezie nadal wygląda bez zarzutu, więc nie jest beznadziejny ;) Schnie w 10 minut, co jak na lakiery E. jest naprawdę dobrym wynikiem. 

Troy - glitter zawieszony w przezroczystej bazie, zawierający dużo, dużo niebieskiego brokatu i nieco mniej fioletowego i żółtego. Mam go już od dłuższego czasu i nie zgęstniał, ani nie zgluciał, brokat nadal rozkłada się tak fajnie jak na początku. Wystarczy jedna warstwa by pokryć równo paznokcie widoczną ilością, a nie kilkoma nędznymi kropeczkami :) Powierzchnia paznokcia po pomalowaniu nie jest chropowata, ale ja z przyzwyczajenia kładę dodatkowo warstwę Seche, żeby wszystko ładniej błyszczało ;) Sam top schnie błyskawicznie i współpracuje z każdym lakierem, niezależnie od marki. 
Zmywanie brokatu z zasady jest koszmarem i w tym wypadku, wybaczcie, ale jest tak samo jak i każdym innym. Sposób z folią aluminiową działa bez zarzutu, ale nie polecam pocierania wacikiem płytki, bo zniszczymy ją sobie, rysując zmywanym brokatem po jej powierzchni. 


Lakiery kosztują/kosztowały 7.99zł za sztukę o pojemności 10ml. Przy założeniu, ze moja Gabi trochę odstała w sklepie i nadal ma idealną konsystencję podejrzewam, że są po prostu wytrzymałe i trwałe jako produkt, co dobrze rokuje dal przechowywania jej :)

Lubicie glittery? A może też macie któreś bliźniaki? Czekam na Wasze komentarze, w końcu to one właśnie karmią mojego bloga ;)

Pozdrawiam
M.

2 komentarze:

  1. we wtorek idę do natury, muszę upolować jakiś ładny glitter, chyba jestem jedyną co nie posiada ani jednego ;) ten mi się bardzo podoba, szkoda, że pewnie już go nigdzie nie znajdę :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...