czwartek, 19 kwietnia 2012

Q by Colour Alike nr 108 Światło proszę , czyli jaki lakier nie pasuje do mojej skóry ;)

Lakierowych postów ciąg dalszy :D Ale nie martwcie się na kolejne dni mam zaplanowane co innego ;) Colour Alike przewijało się już kilkukrotnie na tym blogu, natomiast siostrzana linia Q (czyt. ku ;)) gości pierwszy raz i właściwie jakościowo nie różni się od CA. W Q znajdziemy również edycje limitowane kolorów, które są niespotykane w kolekcjach lakierowych innych polskich firm, widać, że Barbra bierze sobie do serca chciejstwa i opinie klientek ;) Brawo! Sama idea wymyślania nazw przez Facebook'owe fanki jest świetna i pokazuje, że firma stawia na kontakt z klientem ;)
I mały przedsmak kolejnych zdjęć: 

Światło proszę to właściwie mój pierwszy holograficzny lakier. Piaskowy beż w szarej nieco tonacji z delikatnymi drobinkami tworzącymi linearne holo. Efekt ten widoczny jest jedynie w słońcu, a i wtedy nie rzuca się mocno w oczy, świetnie nadaj się do eleganckiego mani, który jednak nie jest zwyczajnie cielisty ;) 
Kolor jest piękny, efekt jaki daje też mi się podoba, ale na żywo lakier totalnie nie współgra z moją skóra, paznokcie są szare, a skóra przybiera dość niezdrowy, trupi odcień :/ Szkoda, bo chętnie nosiłabym go częściej, a tak muszę udać się na poszukiwania żółtego, holograficznego beżu, zamiast niego :) Znacie może?
Lakier sam w sobie jest naprawdę dobrej jakości. Pełne krycie uzyskujemy po 2 warstwach, nakłada się gładko i bez jakichkolwiek problemów. Nie rozlewa się po skórkach ani też nie ciągnie jak glutek, ot poprawna konsystencja. Na moich pazurkach wytrzymał 2 dni bez zarzutu potem zaczął ścierać się, ale nie odpryskiwał, 4 dnia zmyłam, bo zmieniałam kolor i przez ten czas wyglądał, powiedzmy akceptowalnie ;) 
Pędzelek jest długi, niezbyt giętki i sprawnie rozprowadza lakier. Nakrętka poręczna, dobrze leży w dłoni i nie wyślizguje się z niej. Schnięcie raczej w normie - ok.15 min. Pojemność standardowa - 8ml, ja za swój zapłaciłam 10.50zł.


Szkoda, że producent nie umieszcza również nazw na opakowaniu, jedynie numerki, ułatwiłoby to sprawę,choćby w poniższym przypadku: szukałam lakieru z najnowszej limitki w odcieniu Czysta Krew, więc zapytałam Pani ekspedientki czy nie mają Czystej Krwi. Pani zrobiła duże oczka i pokazała mi lakiery z tekstem "Tu są te z numerami na trzysta"... Trzystej Krwi nie mieli ;)


Zdjęcia robione były w świetle dziennym bezpośrednim, dwie warstwy bez topa. Starałam się uchwycić efekt holo, ale na żywo jest on jednak nieco mocniejszy :)


Mam nadzieję, że przypadł Wam do gustu :) U mnie się nie sprawdził ale to wina mojej karnacji, nie samego lakieru ;) 


Pozdrawiam Was serdecznie i już prawie weekendowo ;)
M. 

5 komentarzy:

  1. Piękny kolor kupiłam ostatnio podobny holo :) Podobają mi się bardzo lakiery tej firmy szkoda że u mnie nigdzie ich nie ma, chyba zamówię przez internet:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kolor,masz bardzo ładne paznokcie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ładny :) widzę, że też masz raczej blade dłonie tak jak ja, więc pewno też nie będzie współgrał.

    OdpowiedzUsuń
  4. super odcien ;) i te delikatne drobinki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. cóż za zbieg okoliczności, dzisiaj wpadł mi w ręce i od razu powędrował na moje paznokcie:-) warto dodać, że nie znoszę takich błyszczących lakierów, a ten po prostu mnie olśnił:-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...