czwartek, 26 kwietnia 2012

Z górki po pazurki - zahoduj szpony na wiosnę, czyli post z dedykacją ;)

Cześć! 

Jak obiecałam wczoraj, tak słowa dotrzymuję :) Post z osobistą dedykacją dla przemiłej Tanyi, która poprosiła mnie o pokazanie w jaki sposób pielęgnuję swoje szpony.

  1. Zaczynam, jak to zwykle bywa, od zmycia lakieru :) Zmywacz, którego aktualnie używam to produkt z Lidla, kupiony dla aplikatora. Sam zmywacz jest dość średni i mimo, że dobrze zmywa to wysusza skórki masakrycznie. 
  2. Po zmyciu lakieru wykonuję peeling mieszanką hande-made: oliwka/olejek + cukier albo gotową z Sephory, zmywam go i nacieram płytkę plasterkiem cytryny. 
  3. Czas na skórki! Nakładam żel Essence na 1-2 minuty i po tym czasie odsuwam skórki i błonki z paznokcia patyczkiem. Jeśli coś wystaje za bardzo, traktuję to wycinaczką do skórek :) 
  4. Polerka idzie w ruch, najpierw cześć bardziej ziarnista, potem wygładzająca, ale nie częściej niż 1 w tygodniu. Jeśli mam taką potrzebę nadaję kształt pazurkom szklanym/papierowym pilnikiem, metalowych przestałam używać i od tego czasu paznokcie się nie rozdwajają. 
  5. Odżywiamy pazurki! Mieszam w proporcjach 2:1 krem do rąk (na zdjęciu) z olejkiem (Alterra, albo olej kokosowy) i takim mixem smaruję dość obficie dłonie, zakładam rękawiczki bawełniane i przynajmniej 30 min w takim stanie egzystuje ;) 
  6. Po wchłonięciu kremu, przecieram samą płytkę zmywaczem, aby ją odtłuścić i nakładam 1 warstwę odżywki Eveline 8w1, lakier kolorowy, opcjonalnie jakiś brokatowy topper i zawsze 1 warstwę Seche Vite, dzięki czemu po 10 minutach mam suche paznokcie. 
Efekty żelu do skórek: 
Mam nadzieję, że widzicie różnicę ;) 
Kompletny mani robię przeważnie raz na 7 - 10 dni. Kiedy tylko się da nakładam na ręce krem, czasem z olejkiem, czasem sam, na noc to pozycja obowiązkowa. W same skórki wsmarowuję olejek, np. oglądając seriale na kompie lub robiąc coś równie produktywnego ;) Normalny mani (wersja ekspresowa ;)) to odżywka jako baza + lakier kolorowy + Seche, po wyschnięciu smaruje grubo kremem i nakładam rękawiczki. 
Jaki już parokrotnie pisałam z racji "zawodu" mam ręce ciągle w wodzie/rękawiczkach nitrylowych/bawię się z odczynnikami, więc moje dłonie muszę mocno dopieszczać, aby cieszyć się ich zadbanym wyglądem :) Dlatego też tak bardzo cieszą mnie wszystkie Wasze pozytywne komentarze na temat moich paznokci, widać, że moje sposoby działają i trzymają pazury w formie :) Dziękuję za nie, nawet nie wiecie ile radości mi sprawiacie :) 

Mam nadzieję, że moje wypociny na coś Wam się przydają i skorzystacie z moich rad, tak jak korzystam z Waszych :)

Pozdrawiam
M.

15 komentarzy:

  1. ja muszę coś zrobić ze swoimi bo mi caaaaaaaała kolekcja Zoyek przyleciała :D
    A skórki mam beznadziejne :((( ale ja wycinam niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdeydowanie bardziej wolę parafinę od nacierania olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam parafiny w czystej postaci jeszcze :) Kiedyś miałam kurację parafinową z Bielendy, ale nic nie dała. Jakieś rady na początek stosowania tego cuda? :)

      Usuń
  3. hmm heh płytka bardziej okrąglejsza była 'przed' niż 'po', ale za to skórki z niej zostały całkowicie starte^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia ustawienia palca do aparatu :) Żel działa bardziej na błonki niż skórki, ale przynajmniej je zmiękcza na tyle, żeby bez przeszkód mogła odsunąć.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Prawda? Polecam ją każdej dziewczynie wśród mojej rodziny i chyba żadna się nie zawiodła :)

      Usuń
  5. Mega przydatny post. Moje paznokcie strasznie się rozdwajają :(
    zostałaś otagowana ;)

    link do tagu -> http://uroda-kosmetyki-opinie.blogspot.com/2012/04/tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam :)
      Za tag dziękuję pięknie :)

      Usuń
  6. A wysuszacz lakieru jest jakiej marki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seche, http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=39269 tutaj opinie na jego temat :) U mnie sprawuje się wzorowo.

      Usuń
  7. Super dziękuję :**
    Ja ostatnio zauważyłam, że nie do końca ważne czym smarujemy, ale ważne, żeby to robić regularnie :) Oliwek przerobiłam już sporo i stwierdzam, że najlepiej działają te naturalne, olej ze słodkich migdałów, olej z awokado, olej agarowy. Też często mieszam olejek z kremem, a dodatkowo na paznokcie nakładam keratyne.
    Jakiś czas temu zafundowałam sobie całą serię herome do paznokci: odżywkę, żel hialu, oliwkę i peeling, stosowane regularnie działa cuda, tyle, że więcej już takiego zestawu nie kupię, taniej wyszło jak zamówiłam na ZSK ;)
    ( Składając transporter dla kota, złamał mi sie paskudnie paznokiec na palcu serdecznym lewej ręki, a 5 maja idę na weselę i nie wiem czym przyspieszyć wzrost :((( A takie ładne ostatnio wyhodowałam i płakać mi się chce :( bo do mojego ślubu 16 czerwca to już na pewno odrośnie, ale chciałabym teraz też pomalować :( Buu )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę :)
      Dokładnie, kilka dni przerwy nie robi mi kuku, ale jeśli przez dłuższy czas zaniedbam wcieranie to skórki robią się paskudne :/ ZSK powiadasz? Chyba już wiem co dorzucę do zamówienia ;) Kiedyś stosowałam jakiś preparat Oriflame i nawet działał, ale nie wiem czy jest jeszcze dostępny. Różowa odzywka Wibo z wit. C też dawała radę :) Też mi się tak kiedyś zdarzyło, obcięłam na krótko, pomalowałam na beżowo i wyglądało ładnie, wiec gdybyś nie odhodowała, zawsze masz alternatywę :)

      Usuń
    2. Dobrze na paznokcie działa żel hialuronowy, przynajmniej na moje, a z ciekawostek na skórki fajny jest krem z oriflame tender care, taki malutki różowy.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...