sobota, 26 maja 2012

Allegrowe przygody, czyli jak uszczęśliwić klienta :) + kot

Dzień dobry :) Witam Was prawie porannie (dla niektórych nadal nocnie ;)) i przychodzę z postem niekosmetycznym, ale strasznie pozytywnym :) 

Te z Was, które mają mnie w lajkach na fejsie ;) wiedzą, że jakiś czas temu kliknęłam na aukcji takie oto pudełeczko: 


bo było bardzo kotowate, mojowe i śliczne po prostu, a do tego w dobrej cenie :) 

Napisałam do sprzedawcy maila ze zmianą adresu wysyłki, ale paczka została wysłana tak błyskawicznie, iż mail chyba nie zdążył dolecieć ;) 

Żyjąc sobie w niewiedzy iż paczka czeka na mnie gdzie indziej, napisałam po dniach pięciu maila z zapytaniem, czy paczuszka nadal do mnie dryfuje czy też naburmuszony kot został przygarnięty przez panią/pana z Poczty Polskiej. Nie dość, że chwilę po wysłaniu maila dostałam telefoniczne przeprosiny, za małe zawirowanie z adresami, to następnego dnia czekały na mnie przeprosiny bardziej fizyczne: 
Zawieszka z misiami przyleciała w ramach przeprosin, misiek itself  jest u mnie już dość długo :)
Ktoż mnie tak zadowolił i kto wytwarza takie cuda zapytacie :) 
Ano niejaka Joasia, bliżej znana Wizażankom pod nickiem sasia73, której aukcje znajdziecie pod TYM linkiem :) (proszę się nie wstydzić i klikać ;)) 
Joasia prowadzi też swoją stronę internetową i bloga - i nie wiem kogo lubię bardziej, Handzię czy Kota, choć pewnie Kot zadeklarowałby w tym momencie swą wyższość ;) 

A tu już to co doleciało do mnie jako główna rzecz: 

Prześlicznie zapakowane pudełko
To rozbroiło mnie najbardziej - klamerka jest przeurocza :) 
Czyż on nie jest śliczny w tej swojej naburmuszoności ?:)
Jeśli jesteście ciekawe jak dokładniej wygląda pudełeczko - dajcie znać, będzie sesja zdjęciowa :) 

I ponawiam zagadkę, a nuż komuś się uda coś wytypować ;) (powoli kompletuję składniki mojego pierwszego rozdania - to tylko taka wskazówka ;)) 



Pozdrawiam
M. 

6 komentarzy:

  1. Omatkoicórko! Po pierwsze, nie wiedziałam, że masz bloga, La Frambuesko! Zaraz go przeczytam od deski do deski! Po drugie - jejciu, jejciu, tyle miłych słów... tyle komplementów... Dziękuję! Ściskam Cię mocno, Malinko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można było inaczej, sama mnie zmusiłaś :) Dawno mnie tak nikt nie rozpieścił, a wiedz, że TŻ postawił poprzeczkę wysoko ;)
      Kot ma już swoje miejsce a także planowaną zawartość ;) Mam nadzieję, że będzie więcej kota w przyszłości, bo bym się pokusiła też o inne kotowate rzeczy ;)

      Usuń
  2. czy to nie jest cień pojedynczy Essence?

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne to pudłoo! też chcę takie :D idę popaczeć co tam mają :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...