poniedziałek, 7 maja 2012

Avon Glimmersticks Diamonds eye liner, czyli coś dla srok (ale tych mniejszych) ;)

Cześć! 

Dzisiaj o bardzo popularnej firmie ;) Produkty firmy Avon jakie posiadam w moim zbiorku można policzyć na placach jednej ręki (pod warunkiem, że kredki liczymy jako jeden ;)). Jakoś nie mam zaufania do tej formy zakupów, a i podrażnienia po eksperymentach z maseczkami skutecznie ostudziły mój zapał w wertowaniu katalogów :)   Nadal nie lubię kolorówki, i pielęgnacji twarzy tej firmy, jednak KWC kusiło swoimi propozycjami i tak przy nadarzającej się okazji stałam się posiadaczką 2 sztuk Glimmersticksów, potem dokupiłam kolejne 3 :) I chociaż nie ma mowy, że uzyskam nimi taki efekt jak pani na poniższym zdjęciu (Photoshopa w płynie jeszcze nie robią ;)) to uważam je za naprawdę udane kredki i lubię używać ich do codziennego podkreślania oka. 


Kolory jakie posiadam to: 
  • Twilight Sparkle - ciemnogranatowa baza z niebieskim brokatem
  • Smokey Diamond - ciemnoszara baza ze srebrnym i niebieskim brokatem
  • Brown Sugar - brązowy z niewielką iloscią złotego brokatu, zdecydowanie najmniej świecący z nich wszystkich ;)
  • Black Ice - czarny z wielokolorowymi iskierkami, raczej to shimmer niż brokat
  • Sugar Plum - ciepły, śliwkowy odcień z różowym brokatem 
Do kompletu brakuje mi jeszcze zielonego Emerald Glow, ale zapewne i w ten się zaopatrzę ;) 

Kredka jest w formie wykręcanego sztyftu, który fabrycznie jest zatemperowany, ale wystarczą dwa ruchy po powiece i już kredka ma szerokość samego sztyftu, przez co jest mniej dokładna.  Po powiece rozprowadza się gładko, brokat rozkłada się równomiernie, ale trochę trudno jest zrobić naprawdę cienką linię. Nadaje się natomiast znakomicie do rozcierania, czyli mamy smoka gotowego w 5 minut :) 
Nie jest zbyt twarda, ani zbyt miękka, zostawia od razu jednolity i nasycony kolor. Glitter nie jest bardzo widoczny, efekt nadaje się jak najbardziej na dzień, nie jest zbyt przerysowany czy dyskotekowy. 
Spotkałam się z zarzutami, że kredka jest zdecydowanie ciemna na powiece i że niektóre kolory wychodzą prawie czarne - ja u siebie nie obserwuję takiego efektu, szary to szary a niebieski to niebieski ;) 

Trwałość była dla mnie naprawdę dużym zaskoczeniem, 8h spokojnie wytrzymuje na powiekach bez rozmazywania się czy innych niespodzianek, a moje soczewkowe oczy bywają kapryśne ;) Brokat nie migruje i nie rozłazi się po całej twarzy, a podczas nakładanie kredka się nie roluje i nie odbija się na powiece.

Opakowanie jest plastikowe, odporne na ścierane, każde ma obwódkę w kolorze kredki. Całkiem praktyczna rzecz, jeśli szukamy jej pośród innych :) Mechanizm wykręcający nie psuje się a kredka nie łamie. 

Normalna cena katalogowa kredki to ~20zł/0.28g, ja kupiłam je w promocji 9.90zł za sztukę i uważam, że to naprawdę dobra cena jak za jakość, która dostajemy. 

Kartonik w jakim otrzymujemy produkt

W cieniu: Brown Sugar, Smokey Diamond, Black Ice, Twilight Sparkle, Sugar Plum
W bezpośrednim słońcu: Brown Sugar, Smokey Diamond, Black Ice, Twilight Sparkle, Sugar Plum
na żywo efekt iskierek jest bardziej widoczny


A tak wygląda sztyft po jednym użyciu ;) 

Wiem, że wiele z Was nie lubi Avon'u, ale może przekonacie się do tych kredek :) Ja polecam je naprawdę, bo jak na firmę u której z jakością kiepsko, Glimmersticks są chlubnym wyjątkiem. 

Pozdrawiam Was serdecznie w ten pochmurny dzień
M. 

6 komentarzy:

  1. a mi się one zawsze psują :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda zachęcająco, ale również jakoś nie mam zaufania do Avonu - z katalogowych firm wolę chyba Oriflame, a najbardziej to lubię przed zakupem pomaaacać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. niedawno pisałam recenzję Smokey Diamond :) bardzo lubię tą kredkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne kolorki aczkolwiek jeżeli o odcienie chodzi jestem zwolenniczką czarnych kredek (w porywach do granatu :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Te linery bardzo lubię. I to nie tylko w wersji z brokatem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam i używam Smokey Diamond. Jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...