czwartek, 3 maja 2012

Lipstick Week Day 4. MAC lipstick - Lustering, czyli neonowy róż na codzień

Cześć!

Na przekór zamieszczonej wczoraj zasadzie, róż noszę w czwartki ;) Najlepiej jeśli jest widać go z kilometra ;)



Ok, z tym kilometrem to był żart, ale szmina na dziś, czyli MACowy Lustering to naprawdę wyraźny róż ;)



Lustering należy, jak sama nazwa wskazuje, do rodziny Lusterek, czyli szminek dających kolor i połysk w jednym :) Syrup przedstawiony we wtorek zawierał dodatkowo drobinki, Lustering ich nie ma. To czysty, żywy róż z żółtymi podtonami, po jednej warstwie dość transparentny. Jak zobaczycie poniżej kolor daje się stopniować i z każdą kolejną warstwą zyskuje na intensywności i żarówiastości ;) Drobinek nie ma, więc i nie ma co się rozłazić po twarzy ;) zostaje mokry błysk, przez co usta są optycznie powiększone i uwypuklone. Szminka trzyma się konturu ust i nie rozpływa na boki. Nie włazi w zagłębienia warg i nie osadza się na nich nieestetycznie. Zjada się równomiernie, pigment jest całkiem trwały i trzyma się na ustach, nawet po obiedzie ;)

Sztyft jest kremowy, gładko sunie po ustach, ale zdarza się, że uwidoczni nam suche skórki, rzadko, bo rzadko, ale istnieje takie prawdopodobieństwo ;) Nie wysusza ani też nie działa jak balsam nawilżający, niemniej jednak usta, nawet po jej zjedzeniu pozostają w dobrej kondycji i zaróżowieniu ;) Przy nakładaniu ze używam konturówki, bo nie jest ona potrzebna, sztyft jest zrobiony tak by dobrze malować nawet wąskie wargi :)

Opakowanie było już wałkowane, takoż i smak, a właściwie jego brak ;) i waniliowy zapach, który jest naprawdę bardzo przyjemny :) Cena to 79zł za 3g, Lustering jest dostępny w stałej kolekcji. 

Kremowość sztyftu potwierdzona ;)
Jedna warstwa
Jedna warstwa wtarta w usta
Kilka warstw, w różnym oświetleniu dziennym
Na żywo jest bardziej żarówiasta, ale aparat zeżarł kolory ;)
Macie swoje ulubione żarówy? Podzielcie się propozycjami, czekam! 

Pozdrawiam
M. 

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...