piątek, 4 maja 2012

Lipstick Week Day 5. L'oreal Glam Shine Cream 200 Rose Crystal, czyli letni koral

Cześć! 

Na ten paskudny, deszczowy dzień w kalendarzu Szminkowego Tygodnia wypadł optymistyczny koral, mam nadzieję, że Was nastroi trochę bardziej letnio niż to co mamy za oknem :)



Tym razem firma, której z pewnością jeszcze tu nie widziałyście - L'oreal i szminka Glam Shine Cream  200
Tak, to koral ;)

Produktów firmy (nie koncernu, bo ten ma szereg marek w ofercie) L'oreal Paris nie kupuję zbyt często. Moja kolekcja składa się z 3 szminek (jeśli znajdę tego kto mi tą nudkową podpieprzył ;)) i 2 palet cieni, kiedyś przewinęły się jakieś Glam Shine'y, ale zapewne oddałam w dobre ręce. Jak dla mnie firma ta życzy sobie stanowczo zbyt duże pieniądze jak na jakość swoich produktów, a ich marketing i wielowiekowa tradycja nie przemawiają do mnie. 

Tą szminkę mam właściwie odkąd pamiętam. Ma kolor koralu z przewagą różu i złotym brokatem + shimmerem. Sama w sobie ma mokry połysk, przez co jest takim błyszczykiem w szmince, zgodnie z zamysłem producenta. Jedna warstwa jest pół transparentna, ale po dołożeniu kolejnej zyskujemy już całkiem przyzwoite krycie i niesamowity blask mocno powiększający usta :) Nie należy natomiast z tą ilością przesadzać, bo nam się wszystko elegancko rozpłynie poza kontur a brokat rozlezie po twarzy ;) 
Kolor jest niebo bardziej wyrazisty niż na zdjęciach, ale światło słoneczne + aparat żre kolory dość mocno. 

Szminka ma niesamowicie kremową, ale zarazem lekką konsystencję, która mocno nawilża usta. Brokat nie osadza się w suchych skórkach, a sam też nie jest konsystencji piasku, więc na ustach praktycznie go nie wyczujemy :) Trwałość jest bardziej błyszczykowa niż szminkowa, i raczej nie przeżyje spotkania z czymś więcej niż słomka z napoju, ale za efekt jaki daje jestem w stanie to wybaczyć :) W słońcu wszystko lśni, i zdecydowanie przyciąga oko ;) Jeśli nie robimy niczego więcej poza 'byciem' 3h wytrzyma spokojnie :)
Podejrzewam, że przy częstym użytkowaniu byłaby dość niewydajna, ja stosuję ja wiosną i latem, bo ciepłe światło wydobywa z niej to co najlepsze, więc jeszcze trochę mam do dyspozycji :)

Opakowanie jest srebrne, podłużne, jak widzicie moje już przeżyło niejedno i jest pościerane na brzegach, ale ogólną jego trwałość oceniam na 5 :) Szminka pachnie owocowo, bardzo smakowicie, ale jest smaku jako takiego nie posiada. 
Kosztowała mnie ~20zł, bo kupiłam ją na wyprzedaży, i bardzo, ale to bardzo żałuję, że nie wzięłam przynajmniej 2 sztuk na zapas, bo w tej chwili jest praktycznie niedostępna, a zamiennika nie ma :/ 

Usta wyglądają jak różowy grejpfrut :)
Wszystkie zdjęcia w świetle dziennym, ostatnie w nie bezpośrednim
Parafrazując reklamę L'oreal'a zdecydowanie jestem tego warta, by ją nosić ;) Szkoda tylko, że zostało mi jej tak mało :( Znacie może szminki, które wyglądają podobnie do tego co widać na zdjęciach? Będę wdzięczna za propozycje :)

Żałujecie, że została wycofana, czy właściwie nie ma po czym płakać? Podzielcie się opinią :)

Pozdrawiam
M.

2 komentarze:

  1. Piękna! Oj wiele bym oddała za taki kolor na ustach:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez ja mam: pachnie przepięknie, rewelacyjnie nawilżą usta, pięknie się mieni i ... własnie mi się konczy :'(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...