piątek, 11 maja 2012

Ulubieńcy miesiąca - czyli czego używałam najczęściej w kwietniu :)


Dzień dobry :) 

Dziś ze mną już lepiej (vide poprzedni post ;)) , więc zgodnie z obietnicą, poniżej kilka produktów, których używałam najczęściej w kwietniu (tak wiem, mamy maj, ale dopiero 11 :P). 


Sam pomysł pokazywania ulubieńców naprawdę mi się podoba, bo niejednokrotnie znajdywałam kosmetyki, na które normalnie nie zwróciłabym uwagi, a które okazywały się naprawdę fajne. Tak więc dziś moje typy: 
Cała gromadka...
... i zbliżenie na cienie :)
Pigment Aurora, cień Carbonized, Patina, Naked Lunch MAC,  cień w kremie Essence 

MAC Mineralize SkinFinish Natural - to co widzicie, to resztki 2 opakowania, a ten puder powinien być wśród ulubieńców każdego miesiąca :) Zapewne doczeka się osobnej recenzji, ale już teraz mogę powiedzieć, że z powodzeniem zastępuje mi lekko kryjący podkład + puder, dając niesamowicie miękki efekt. Mój odcień to niedostępny już Light Medium, obecnie leci do mnie MSFN w odcieniu Medium.

MAC Blush Stunner LE MAC Me Over - perełka tamtej kolekcji, delikatnie brzoskwiniowy odcień, bez zbędnych błyskotek, niesamowicie ożywia twarz i nadaje blasku jasnej karnacji. Uniwersalny, trwały i nie zapycha. Mam nadzieję, że w jakiejś kolekcji będzie repromotowany, bo wart jest zakupu :) 

My Secret Glam Specialist Eyeliner - cudo odkryte przez moją współlokatorkę i co prawda używałam go na początku maja, ale trochę oszukam i go podciągnę po kwiecień ;) bo warto :) Pędzelek jest nie za mały, giętki i dokładny, idealnie narysuje nawet cienką linię przy rzęsach. Trwały i nie kruszący się, nawet przy soczewkach kontaktowych. Za cenę 6.99zł to naprawdę dobry deal. 

Essence Nude Glam Cookies&Cream - opisywałam TU, i to nadal mój ulubiony nudziak :) w tej kwestii nic się nie zmieniło ;)

Olejek drenujący Sanoflore - w ramach akcji Wiosna - odwieloryb się! smarowałam się nim regularnie łącząc z balsamem lub serum antycell. I działa, skóra jest jędrniejsza, gładsza i zdecydowanie nawilżona (samo serum lub balsam nie dawał rady). Do tego wydajny. Gdyby nie zaporowa cena kupiłabym kolejne opakowanie (to zdobyłam za 29zł w promocji, normalna cena to 60 - 80zł...)

Essence cień w kremie Glammy Goes to... - opisywany TUTAJ, najlepsza baza pod cienie, solo też dawał radę do czarnej kreski i mocno wytuszowanych rzęs. Nie do zajechania, mimo tłustych powiek, łzawienia, pocenia się itd... Chcę taki fioletowy! 

Cienie MACa : Naked Lunch, Patina, Carbonized (LE MAC Over) + pigment Aurora (LE Daphne Guinness)- uniwersalny zestaw na co dzień, z lekką brązową kreską. Oczy są podkreślone, ale nie przesadnie, po dołożeniu brązowej kreski nadawał się na wyjście popłudniowo - wieczorne;) 

Clinique, Redness Solutions, Instant Relief Mineral Powder - żółty puder sypki, który nakładam na całą twarz po MSFNie aby rozjaśnić zaczerwienienia. Rzeczywiście koloryt jest równiejszy, puder nie wchodzi w pory, jest bardzo drobno zmielony i nakłada się lekkim woalem i nie przetłuszcza buzi. Mój faworyt w kwestii krycia zaczerwienień :) Wersję w kompakcie mam również i też jest fajny, noszę go w torebce jako poprawkowo-matująco-kryjący :)

Wsio :)
Podzielcie się swoimi typami, chętnie posłucham :) 

PS. Aliss niedawno obchodziła pińćset obserwatora, ja mam swoich 50 (właściwie to 51, ale ten 1 się tajniaczy ;)) i strasznie się ciesze i dziękuję, że ze mną jesteście :* 
PS2. Kupiłam dzisiaj 3 - słownie: trzy szminki... Upadłam na głowę. Serio. 

Pozdrawiam
M. 

PS3. Właśnie wróciłam z premiery The Avengers - jeśli ktoś lub te klimaty - polecam serdecznie, Robert Downey Jr. ukradł cały film ;) 

13 komentarzy:

  1. o jej ile kolorowki:-) strasznie uwielbiam matowe brazy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwestii pielęgnacji jestem stała w uczuciach, lub też można powiedzieć, że nic mnie ostatnio nie zauroczyło ;)

      Usuń
  2. świetni ulubieńcy! też mam drugie już opakowanie MSFka.. choć do denka jeszcze trochę zostało :) Stunner rulezzzz :D

    ciekawam tego Clinique, Redness Solutions, Instant Relief Mineral Powder.. mam czerwoności na twarzy i coś takiego może by mi się przydało.. ale boję się, że mnie wysuszy :/ muszę o nim poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MSFNa używam nieprzerwanie od 2.5 roku i to raczej długofalowa miłość ;) Stunnera kupiła mi Kolcia, bo w moim wrocławskim MACu już go zabrakło i to chyba mój najbardziej uniwersalny róż.

      Zerknij sobie w KWC na moje opinie tego pudru :) Mam wyjątkowo upierdliwie wysuszające się policzki, a ten nie zrobił im krzywdy ;)

      Usuń
  3. Nie znoszę eyelinera My Secret, brrrr, szczypał mnie. Piękne te cienie z MACa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam wszystkie kolory chyba ;) Miałam 3 brokatowe i używałam jedynie na imprezy, dopiero teraz po 2 latach doszły jednokolorowe. Mnie kuku nie robi i strasznie się cieszę z tego powodu, bo to chyba jedyny eyeliner z pędzelkiem, który umiem obsługiwać :D

      MACzki to moje ulubione cienie co chyba było w którymś poście widać ;) Nie spotkałam dotąd równie dobrych.

      Usuń
  4. jak dla mnie zdecydowanie za dużo bronzowego ;)i niestety nie szczególnie kojarze te firmy ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Idziemy na film! Zachęciłaś mnie.
    Lakier Essence to również i mój jeden z wielu ulubieńców.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie :)

      Usuń
  6. Patine kocham:D Ten cien w kremie ladnie wyglada.
    Co do filmu- bylam, polecam:) Hulk rzadzil:D

    OdpowiedzUsuń
  7. zbieram sie do zakupu Mac MsF teraz i coraz bardziej sie przekonuej po czytaniu kolejnych blogow:) ide przegladac dalej twojego bloga dodaje do obserwowanych:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...