niedziela, 10 czerwca 2012

Celia Pomadka - Błyszczyk Nude - 601

Cześć! 

Zebrałam już siły po wczoraj i przychodzę do Was z postem o szmince, która w ostatnim czasie jest swego rodzaju hitem w blogosferze a miejsca jej sprzedaży są podawane z ust do ust niczym najtajniejsza wiedza ;) Ok, dobra moze nie aż tak ale przyznajcie same ileż już razy natknęłyście się na recenzję/swatche Celii Nude. Przypuszczam, że wiele ;) 

Zanim przejdę do meritum przypomnę tylko, że Essencowe ROZDANIE kończy się dzisiaj o 23.59 ;) Kto jeszcze nie wziął udziału, nadal ma szansę :) 

I po tym krótkim wstępie następuje część właściwa czyli prezentacja szminki, a raczej błyszczyka ;) 





Celiowa szminka o nr 601 to zimny róż, niby transparentny, ale jednak na ustach dający kolor widoczny na tyle by je ochłodzić. Dla mnie to zbyt cukierkowy róż i dlatego raczej rozcieram ją niż nakładam warstwa po warstwie, oczywiście na zdjęciach tego nie zobaczycie ;) Nie zawiera żadnych drobinek i daje mokre, taflowate wykończenie :) Usta są optycznie powiększone i wygładzone, ale nadmiar warstw wygląda sztucznie, szczególnie przy tym kolorze. 

Nakłada się gładko, nie podkreślając suchych skórek i nierówności ust, ale nie mogę też powiedzieć, że jest jak balsam, bliżej jej raczej do żelowej konsystencji niż maślanej, co dla mnie jest nadal przyjemne w użyciu :) Czy nawilża? W pewnym stopniu tak, ale nie jest to balsam do ust. Przy nakładaniu niepotrzebna nam konturówka, szminka ścięta jest tak, aby jak najbardziej precyzyjnie podkreślać usta i nie wychodzić poza kontury. 
Trwałość to ok 2-3h i to w wersji optymistycznej. Słusznie producent nazywa ją szminko - błyszczykiem, bo to właściwie taki nieklejący się błyszczyk. Nie przetrwa ani picia ani jedzenia. 
Opakowanie jest złote, matowe z błyszczącym paskiem, bardzo eleganckie i jak na tą cenę - 9zł, bardzo trwałe. Jedyne do czego mogłabym się doczepić to sposób umocowania samego sztyftu w obsadzie - szminka nieco chwieje się podczas malowania i można ją złamać jeśli naciskamy zbyt mocno, więc uważajcie! 
Jest bezsmakowa, ale pachnie słodko, owocowo - podobno to winogrona ;)

Celia to polska firma dotychczas kojarzona raczej z kosmetykami naszych Mam. PRowcy zdecydowali się na odświeżenie wizerunku firmy  i odmłodzili asortyment, co było naprawdę dobrym posunięciem. Z linii Nude do wyboru mamy 6 kolorów, ciepłych i zimnych odcieni różu i beżu i z pewnością każda z Was znajdzie coś dla siebie o ile lubi takie naturalne odcienie :) 



Czy ją polecam? Właściwie to tak, ale pod warunkiem, że nie przejmujecie się koniecznością nakładania jej co 2h i lubicie mieć neutralnie podkreślone usta. To fajny produkt w dobrej cenie (9zł) i do tego polski, a to dla mnie duży plus :), więc końcowy werdykt brzmi: kupujcie! 

Macie któryś z kolorów? A może nadal się wahacie? Dajcie znać! 

Pozdrawiam Was burzowo
M. 

35 komentarzy:

  1. ładnie wygląda, bardzo delikatnie i na szczęście nie podkreśla suchych skórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, inne kolory są lepsze, ta niestety na zdjęciu wygląda super na żywo już mniej :)

      Usuń
  2. Mam wielką ochotę na te pomadki, ale boję się że się połamią (taką przygodę miałam z nową pomadką Wibo) ze względu na ich konsystencję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą która wygląda jak pomadki Bourjois? Macnęłam ją w sklepie, ale była jak masło, w negatywnym znaczeniu ;) ta jest bardziej twarda, ale może sprawić nieco kłopotu.

      Usuń
  3. kiedyś muszę ją mieć! kusi i kusi, a jeszcze nigdzie nie widziałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj w małych, niesieciowych drogeriach, u mnie się to sprawdziło :)

      Usuń
  4. ale ładnie wygląda na ustach!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ahh muszę się skusić na te nudziaki Celii
    co blog to coraz ładniejsze odcienie widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :)
      Mam też 602 i jest jeszcze ładniejszy :)

      Usuń
  6. Bardzo ładnie wygląda, tak naturalnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach owszem :) Na żywo bywa z tym różnie ;)

      Usuń
  7. Pięknie wygląda na Twoich ustach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam, ale musze się za nia rozejrzeć, bo pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny odcień, ślicznie prezentuje się na Twoich ustach
    buziaki dla Ciebie
    serdecznie zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam wiele recenzji i każda utwierdza mnie w przekonaniu, że muszę ją mieć. Tylko póki co w sklepach po niej ani widu ani słychu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, trzeba dobrze poszukać, najlepiej w małych drogeriach :)

      Usuń
  11. uwielbiam takie naturalne kolorki na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są miłą odskocznią od ciemniejszych, które wybieram na co dzień :)

      Usuń
  12. subtelny, naturalny kolor - podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja ja absolutnie uwielbiam i propaguje w blogosferze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam :D Pierwsza ambasadorka Celii :D Całkiem fajne są, nie? ;)

      Usuń
  14. mam ja i ja :D i to w tym samym kolorze :D hyhy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a to ci nowina :D próbowałaś innych kolorów?

      Usuń
  15. Mam ją i ja:)bardzo lubię, moje kolory to 604 i 606:)wszystkie kolory mają w ogóle piękne odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad 604 też się zastanawiałam ;) nadal mam szansę, bo w moim mieście są dostępne bez problemu :)

      Usuń
  16. Ładnie wygląda na ustach, ale w sumie szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam odcień 602 i jest super, zaczynam się przekonywać do szminek, chyba skuszę się też a ten odcień :) Rzeczywiście jest miękka ale jak się uważa to nie powinna się złamać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...