piątek, 15 czerwca 2012

Haul pt. "Obłęd w oczach" cz. 2

Cześć!

tak jak obiecałam wczoraj, przychodzę do Was z moim udokumentowanym zakupoholizmem :D Może nie wyglądałam jak rasowa przedstawicielka tego gatunku, ale jedna spora tytka z Marionnaud wystarczyła do tego miana :D
Co zatem udało mi się nabyć tym razem? Ano kolejny raz skorzystałam z promocji w Mario + wpadło kilka łupów blogowo-sklepowych. Na pierwszy partię idą theBalm'owe cuda:
Zestaw z Mary-Lou Manizer, który był przeceniony o 50%: 
Oprócz rozświetlacza składa się on z lakieru Princess, błyszczyka powiększającego usta Pink my Lemonade (testowałam go już i jest świetny!) i mini-pędzla kabuki (zestaw przedstawiony jest w kawałkach poniżej). 
Jak widać zgarnęłam cały zapas Mary jaki był na sklepie (2 normalne i jeden w zestawie). Nie zrobiłam tego bez powodu, ale o tym przekonacie się za jakiś czas ;) 
Czy nie jesteśmy śliczne? 
 Tu Mary z bliska, pozbawiona opakowania ;) 


Na dokładkę wybrałam jeszcze dwa cienie, aby kupiona wcześniej trójka nie czuła się tak samotna ;) Drogie Panie pozwólcie: 
Mischievous Marissa, Risqué Renee
I co tu dużo mówić skusiłam się na Essiaka. To mój pierwszy i jak na razie jedyny, ale test naręczny (patrz szybki swatch poniżej) wypada obiecująco. Lakiery z zestawu theBalm prezentuje się równie dobrze i wśród tej czwórki chyba nie ma lakieru z którego nie byłabym zadowolona. Czerwień Joko to moja druga butelka (pierwsza powędrowała do Bratowej - Ewuniu pozdrowienia! :D) i nadal twierdzę, że to najlepsza kremowa czerwień. Ever! Z firmą MK Nails spotykam się po raz pierwszy - lakier kupiłam na All. od Mai, znanej wszystkim jako Burn, i już widzę, że się polubimy :) Niestety w internecie swatch'y jak na lekarstwo, a firma ma dobre ceny i ciekawą paletę kolorystyczną. Zobaczymy :) 
the Balm Princess, Essie 98 Turquoise & Caicos, Joko 67 Lady in Red, MK Nails  28
Kolejnym cudem jakie do mnie dotarło jest paczuszka od Marti :* która zawierała MSF w odcieniu By Candlelight - mieszankę różu i brzoskwini ze złotymi iskierkami :) Jest piękny! 

Kolejny elementem Martusiowej paczki była szminka Hug Me, którą kupiłam nieco w ciemno, ale okazała się być brązo-różem, który mi pasuje jak najbardziej, a na który nigdy nie zdecydowałabym się sama, oglądając szminki w MACu


I bliżej przedstawiony jeden z elementów theBalm'owego zestawu: Plump Your Pucker w odcieniu Pink My Lemonade, który w rzeczywistości jest różo-koralem z milionej drobinek, mało widocznych jednak na usatch. Jest trwały i mocno nawilżający, nieco mrowi - tyle mogę powiedzieć po pierwszym użyciu. Jak ostatnio byłam tylko szminkowa, tak ten produkt przyciągnął moją uwagę i zwrócił w stronę błyszczyków ;) 


I last, but no least Rouge Dior w kolorze 757 Iconic Red: 

To kremowa czerwień z mocno niebieskimi podtonami, chłodna, bardzo klasyczna i pozbawiona wszelkich brokatów, na szczęście. Co dziwne, znalazłam raptem dwa swatche tego koloru, nie wiem czy to jakaś limitowanka czy co, ale jest nadal ważna i nietykana, więc będę ją spokojnie użytkować :) 

Uff to tyle ;) Tak więc ja wracam do robienia swojego Euro-Mani na jutro a Wam życzę udanego początku weekendu! 

Pozdrawiam Was słonecznie
M. 

22 komentarze:

  1. szaleństwo :D ile tu tego o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam :D Wszystko połowę tańsze to nic ino brałam :D

      Usuń
  2. oszalała, a ja nie mogę nigdzie złapać rozświetlacza, już wiem, kto mi go podprowadził ;p niedobra Ty ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama go znalazłam w mojej ostatniej desce ratunku i zarazem ulubiony M. :D A uwierz, że szukałam po całej południowej Polsce :P

      Usuń
  3. Pyszności :).Fajnie,że polubiliście się z lakierem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogło być inaczej :) Ładnie kryje po dwóch warstwach i migocze nieziemsko :)

      Usuń
  4. Jeżeli wykupiłaś wszystkie katowickie rozświetlacze to Cię oficjalnie nie lubię- poza tym, na co Ci tyle tego? Taki wysoki poziom chytrości, że będziesz miziać się tym po całym ciele tylko po to, żeby ktoś innego czasem tego nie kupił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimie możesz nadal mnie lubić nie wykupiłam katowickich rozświetlaczy. Chytrość nie jest moją domeną, a te pudry których ja nie będę używać z pewnością znajdą dobry dom, już moja w tym głowa.

      Usuń
  5. TheBalm bardzo lubię, zwłaszcza róż Down Boy, który również Ci polecam :) Myślę, że z Mary-Lou będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny róż? O nie, przecież ja bardzo nie-różowa jestem ;) Ale widziałam Twoje zdjęcia i prezentuje się naprawdę kusząco :) Mam nadzieję, że Mary mnie nie zawiedzie ;)

      Usuń
  6. Te zestawy z The Balm są bardzo fajne i się bardzo opłacają, zwłaszcza jak są -50%. Nad tym zestawem też kiedyś myślałam, jednak w końcu zdecydowałam się na sam rozświetlacz, który zresztą jest kapitalny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były jeszcze inne, z Betty, która już mam więc nawet na nie nie patrzyłam ;) Błyszczyk dołączony do tego mi się spodobał, a i lakier niczego sobie, więc się skusiłam.

      Usuń
  7. ZaTheBalmowalas sie widzę :) ja na szczęście ich stojak ominelam dość szybko, co by nie wystawiać na próbę mojej silnej słabej woli :P
    Cieszę sie, ze MACzki dolecialy i sie podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tylko ;) Marti to było wiadome, i dziękuję za Melona, idealny na nadchodzące lato ;) I za przeuroczą karteczkę ;)

      Usuń
    2. proszę bardzo :* ja dziekuję za to, że jesteś moją wierną klientką :*

      Usuń
  8. Piękne lakiery wybrałaś:) zwłaszcza ten z Essie piękny!:)kosmetyki z The Balm już dawno mnie kuszą a tu proszę widzę je na Twoich zdjęciach:)piękne są!:)kusisz oj kusisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) theBalm to dla mnie taka tańsza, i poniekąd lepsza wersja Benefitu, z którego lubię właściwie tylko pudry i BeneTint, natomiast w TB nęci mnie zdecydowanie więcej produktów, a w obecnej promocji/przy bonach/zniżkach ceny robią się średniopółkowe - na poziomie L'oreal'a czy Bourjois a produkty te są znacznie lepszej jakości. Polecam serdecznie :)

      Usuń
  9. Jakby Ci jednak byCandelight nie pasował chęnie go przytulę do serduszka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcialam niedawno dorwać ten rozświetlacz the balm, ale nie było go na stanie :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...