środa, 20 czerwca 2012

Rimmel 60 seconds 620 How do You lilac it? - lawenda idealna?

Cześć! 

W tej dusznej i parnej atmosferze (burzo przybywaj!) jaka panuje obecnie u mnie, przychodzę do Was  z kolejnym lakierowym swatchem gdyż sonda pokazuje, że to jest to czego chcecie :P Kto ma inne zdanie, zapraszam do klikania w resztę możliwości ;) 

Cóż mamy dzisiaj na tapecie? Rimmelowy lakier, który powinien zasychać w 60 sec a oprócz tego naprawiać paznokcie i wzmacniać, a szeroki pędzel pozwoli pomalować płytkę jednym ruchem. Zanim zweryfikuję te obietnicę zobaczymy kolor, bo zdecydowanie wart jest uwagi: 

How do You lilac it? to kremowa lawenda/lila/jasny, ale nie pastelowy fiolet (każdy opisuje ten kolor inaczej ;)) niemniej jednak jest naprawdę piękny i oryginalny - nawet mój Mężczyzna zaaprobował ;) Pochodzi z wypuszczonej na wiosnę tego roku kolekcji nowych odcieni w linii 60 seconds (jest w niej więcej sztuk na które poluję, ale o tym ciiii ;)). Dobrze wygląda zarówno przy bladych jak i opalonych dłoniach - będzie idealny na lato, a takiego odcienia fioletu jeszcze nie miałam w swoim pudle ;) I co najlepsze, nie jest kredowy. Nazwa natomiast mnie nieodparcie kojarzy się z również fioletowym OPIkiem - Do You lilac it? Taki zbieg okoliczności zapewne ;) 
Lakier jest bezdrobinkowy, idealnie kremowy i bardzo, bardzo błyszczący. Dwie warstwy wystarczą do kompletnego pokrycia płytki, bez prześwitów i widocznych białych końcówek. 
Gęsta konsystencja pozwala na równo rozprowadzić go po paznokciu za pomocą szerokiego pędzelka. I tu muszę uderzyć się w pierś, bo jak nie lubię tego typu narzędzi, i zawsze narzekałam na te rimmelowe, tak ten jest prawie idealny - dobrze wyprofilowany, nie za szeroki i gładko nakłada lakier, bez zalanych skórek lub nadmiernego machania pędzlem, a przy tym jest wystarczająco dokładny (bardzo podobny mają obecnie Essie). 
Zasychając nie robi bąbelków i co muszę mu oddać, po 15 minutach mogłam spokojnie zająć się domowymi czynnościami - jak na dwie warstwy jest to wynik rewelacyjny w kwestii wysychania!
Trwałości nie oceniam, za krótko miałam go na paznokciach, aby móc powiedzieć cokolwiek. 
Buteleczka jest mała, okrągła i mieści w sobie 8ml, za które zapłaciłam w promocji 8zł, co uważam jest ceną rewelacyjną jak na jego jakość - do tej pory nie lubiłam lakierów tej firmy, bo albo schły w nieskończoność, albo ścierały się po godzinie. Ten jest inny, prawie idealny ;) 

Polecam serdecznie :) 

Podoba się? A może macie inną, lepszą propozycję lawendy dla mnie? Czekam z niecierpliwością :)
M. 

25 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad tym lakierem, ale wybrałam 825 Sky High taki morski kolor :) Ale ta lawenda też jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam morski z tej samej serii, ale z wcześniejszej kolekcji, całkiem ładny, ale potwierdził, że odcienie 'teal' nie są dla mnie ;) Lawenda o wiele bardziej mi pasuje :) Zamieścisz może swatche tego odcienia na blogu, chętnie bym zobaczyła jak wygląda na pazurkach ?:)

      Usuń
  2. Kolorek świetny, jednak dla mnie za mdły. Błysk również cudowny i piękny kształt paznokci masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jest nieco ciemniejszy, ale rzeczywiście Szalonym Neonem to on nie jest ;) Błyszczy tak sam z siebie, a za paznokcie dziękuję :)

      Usuń
  3. Co ja tu będe dużo mówić, cudowny jest i tyle!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam podobny fiolet z marizy i chyba więcej takich odcieni nie potrzebuje :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku fioletów też wychodzę z tego założenia ;) Jedna taka lawenda mi wystarczy ;)

      Usuń
  5. piękny kolor! i świetny kształt paznokci posiadasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kiedyś były bardziej kwadratowe, ale wiecznie o coś zahaczałam i spiłowałam na bardziej okrągły - od razu lepiej ;)

      Usuń
  6. Ja chcę lawendowe paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic prostszego - Superpharm, 8zł w kieszeni, łapiemy ten lakier w łapkę i do kasy :D

      Usuń
  7. Mam i uwielbiam. Polubiłam lakiery Rimmela ostatnio i świetny pędzelek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się przekonuję powoli do nich :)

      Usuń
  8. prześliczny jest! do tego masz bardzo ładne pazurki, więc pewnie wszystko wygląda na nich bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti dziękuję :) Pazurki to stanowczo jedna z lepszych rzeczy we mnie :P

      Usuń
  9. ja mam z tej serii chaber - granat Blue Eyed Girl i jestem z niego zadowolona.
    ten kolor ma moja kumpela z klasy, podoba mi się

    fajny blog , postaram się tu czasem zajrzeć ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad nim, ale koniec końców wylądował z powrotem na półce :) Dziękuję Ci i zapraszam, mam nadzieję, że kolejne posty będą dla Ciebie równie interesujące jak i ten :)

      Usuń
  10. Sama mam, emalia nałożona cieńsza warstwa wygląda delikatniej ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...