środa, 18 lipca 2012

H&M Nail Polish - Sparkle & Shine Baby czyli jak Szwecja inspiruje się Francją ;)

Cześć! 

Zapewne ta część z Was, która interesuje się lakierami wie, ze w każdym sezonie firma Chanel wypuszcza kolor/kolory, które z miejsca stają się absolutnym mashewami ;) i wyprzedają się na pniu, osiągając potem na E-bay'u niebotyczne kwoty. Tak było z lakierem Jade, który chyba rozpoczął modę na miętowe (ach, tak popularny kolor w tym sezonie, zajrzyjcie na jakikolwiek blog szafiarski/do pierwszego z brzegu sklepu ;)) i jasnozielone paznokcie (tutaj nie jestem pewna, czy pierwszym nie był jednak Essie i Mint Candy Apple. Był - oto dowód KLIK! ), w zeszłym sezonie był Peridot i jego dupy a raczej dupe'y ;) klonowany przez firmy z różnych półek cenowych.  
W tym sezonie tryumfy ma święcić Diwali z kolekcji Bombay Express, który dopiero nieśmiało pokazuje się na pierwszych swatchach za oceanem :) Dzięki niejakiemu serwisowi boska.pl zostałam olśniona powyższą właśnie wiadomością ;) Chciałam od dawna mieć złoty lakier, ale nie mógł być zbyt żółty a zdjęciach ten prezentował się idealnie. 

źródło
Kwestią było oczywiście czy kolekcja ta wejdzie do Polski, a potem cena lakieru, która mimo wszystko dla mnie jest bardzo wysoka. Pomyślałam sobie jednak, że jeden raz nic mi się nie stanie zwłaszcza, że naprawdę chcę go mieć w swojej kolekcji. I tak czeka(ła)m.
Jednak podczas radosnego buszowania po H&M dostrzegłam nową kolekcję ich lakierów, ze złotem właśnie z daleka kiwającym do mnie łapką "przygarnij mnie" ;) Cóż miałam robić - przygarnęłam :D 
(Kto przegląda mój profil FB ten wie, że go mam bo wrzucałam zdjęcia ;))

Po tym nieco przydługim wstępie zapraszam do części właściwej czyli swatchy :)

Sparkle & Shine Baby to metaliczne złoto wymieszane ze srebrnym drobinkami o wykończeniu foil (proszę mnie poprawić w razie błędu, bo ja się jeszcze gubię w tym fachowym słownictwie :)). Nie jest zbyt żółte, raczej neutralne, o ile złoto może być neutralne :) Srebrne drobinki nadają mu wielowymiarowości, ale nie iskrzą się jak brokat. W zależności od kąta patrzenia zmienia kolory od nasyconego, czystego złota do srebra. Nie wygląda tanio czy tandetnie o co wiele razy ten kolor oskarżano i co czytam w komentarzach na zeberka.pl ;) Lakier ten jest chyba z najnowszego rzutu bo widziałam go dopiero w kilku H&M'ach. 
Nakłada się gładko i bez jakichkolwiek problemów, dwie warstwy wystarczą do pełnego krycia, ślady pędzelka są minimalnie widoczne. Sam pędzelek jest średni - to słowo idealnie opisuje jego rozmiary, ale rozprowadza lakier wzorowo i łatwo możemy manewrować nim przy skórkach. Sam lakier natomiast nie rozlewa się nigdzie :) Jedynie do czego się doczepię to nakrętka zaprojektowana w sposób wybitnie idiotyczny - z pewnością projektował to facet :D Dla mnie jest zbyt duża i nieporęczna, a w dodatku kanty wbijają się w dłoń. 
Lakier wysycha szybko, może nie błyskawicznie, ale 25 min daje nam pewność, ze obie warstwy są scalone i suche. 
Trwałość natomiast hmmm... dwa dni jakie dałam mu na test zniósł dzielnie z jednym malutkim odpryskiem, tak więc jestem zadowolona. 
Cena takiej przyjemności to 14.90zł/9ml co uważam za niespecjalnie dużo, tym bardziej, że jakość lakieru mogę śmiało porównać z tym z wyższej półki, a już na pewno pracuje mi się z nim lepiej niż z OPI :) 

I dowód rzeczowy, a raczej dużo dużo zdjęć ;)
Pierwsze dwa w cieniu, reszta w słońcu bezpośrednim. 







Zbliżenie na paznokieć... 
i na butelkę :)
Na dzień dzisiejszy nie mogę powiedzieć czy ten lakier jest idealnym odpowiednikiem Diwali bo też jeszcze nie miałam okazji macać chanelowego cuda, ale postaram się to sprawdzić osobiście.
Jeśli zaś poszukujecie złotego lakieru, a macie niekoniecznie ciepłą karnację serdecznie polecam akurat ten, to propozycja godna uwagi, nie tylko na lato :) 

Pozdrawiam Was i przepraszam za tak długi post, ale musiałam :D 
M. 

26 komentarzy:

  1. Nie przepadam za takimi kolorami u siebie na paznokciach ale u Ciebie prezentuje się bardzo ładnie :)

    Z H&M miałam tylko raz lakiery i nie zachwyciły mnie trwałością także później unikałam zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podchodzi mi takie wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam tylko kilka i to w odcieniach typowo metalicznych - złoto, srebro, miedź. W innym kolorze nie lubię :)

      Usuń
  3. ja jakos nie widze sie w zlocie na pazurkach:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz :) To mój pierwszy złoty lakier i najważniejsze jest żeby dobrać tonację do skóry :)

      Usuń
  4. bardzo ładne złotko - faktycznie neutralne :) miałam dwa lakiery Chanel w tym właśnie sławny Peridot i pod względem jakościowym biorąc pod uwagę cenę są według mnie słabe :) Jestem za kupowanie "dupów" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego szukałam :) Ja przeważnie koło nich chodziła, ale zawsze znalazłao się coś z MACa do kupienia jako pilniejsze ;) Najbardziej chyba chciałam mieć Blue Satin ale "dupy", które są dostępne teraz na rynku zabiły to pragnienie dokumentnie. Czytałam również dość skrajne opinie o jakości a za stówkę to ja już wymagam od lakieru, żeby co najmniej mi śpiewał, tańczyć nie musi :D

      Usuń
  5. piękny!!! kurde strasznie mnie kusi złoty lakier, a nawet nie mam jak dupy z domu ruszyc za bardzo;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One dopiero się pojawiają w "chamach" więc może na Ciebie zaczeka ;)

      Usuń
  6. Piękny !!!!! Chyba popędze do H&M :D Co wstawiasz jakiś lakier to mi się podoba ;) Niedobra Ty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest mi z tym źle :D Ten akurat jest wart uwagi :)
      PS. Daj znać jak Essiak doleci, dobrze ?:)

      Usuń
  7. Lakier ładny, chociaż za złotem nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To złotko wisi w "moim" (pracuję tam) H&Mie od prawie 2 miesięcy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? :D To znaczy, że mój jest albo zapóźniony, albo Twój taki do przodu :D jak go kupowałam to wisiał cały rządek, tak ze 20 sztuk, razem z "From Warsaw with love", również fajnym, ale fioletowym :)

      Usuń
  9. a ja się próbuję przekonać do tego Chanelka.. tak bardzo chcę go mieć.. ale tak bardzo mi się nie podoba :( nie lubię złotych pazurów u siebie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że go chcesz :D i Ty też to wiesz :D Potem będziesz żałować. Albo odkupisz ode mnie, jak mój się nie sprawdzi :P

      Usuń
  10. Nie wiesz czy Diwali bedzie w Polsce do kupienia?
    Ja bede w Sobote w Warszawie i fajnie by bylo jak bym go dostala.Ja mieszkam w Niemczech i u nas jest on tylko w dwöch miastach ...niestety...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce niestety będzie niedostępny :( Będzie można go kupić w wybranych butikach Chanel, wiem, że w Stanach był/jest dostępny online, więc jeśli masz możliwość to śmiało :)

      Usuń
    2. jaka szkoda. dziekuje za odpowiedz. w stanach mozna tylko kupowac od chanel.com jezeli ma sie ardes amerykanski i karte visa kredytowa tez amerykanska...niestety.
      juz uruchomilam moje kontakty i przyjaciolka mi go kupi.
      tak to jest jak sie chanela lakiery zbiera.....
      pozdrowionka i milego dnia :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...