środa, 4 lipca 2012

Sephora Jumbo Liner, czyli o wyższości Francji nad USA ;)

Cześć! 

Pogoda nadal nie do wytrzymania, termometr wskazuje ponad 30 stopni, a wilgotność powietrza utrzymuje się na poziomie 100%, chociaż wg. mnie to jednak 1000% ;) I bardzo chętnie robiłabym jedynie to co osobnik poniżej ;) 
Źródło
W takie dni moja problematyczna cera nie lubi nadmiaru makijażu, czyt. coś więcej niż puder i tusz spływa natychmiastowo. Czasem jednak chciałabym więcej koloru niż tylko szminka, więc decyduję się na kolorową kreskę na dolnej powiece/roztartą plamę koloru na górnej. Cienie pudrowe odpadają, więc czym ją robię? Ano kredką poleconą mi przez Kasię ze Sweet & Punchy, która miała być lepszą wersją NYX'owych kredek Jumbo, dość mocno obsmarowanych przeze mnie ;) 

Kredki Jumbo występują w Polsce i chyba w całej Europie w 16 kolorach, począwszy od matowej bieli do drobinkowej czerni (pełna lista kolorów KLIK!) Jak widać każdy znajdzie coś dla siebie :) Producent obiecuje 12godzinną trwałość i wodoodporność.
Jako pierwszy nabyłam kolor 04 Taupe, który był najbardziej neutralny z dostępnych, a zależało mi na czymś do szybkiego makijażu na co dzień. Po kilku randkach z nich do koszyka wpadły kolejne i tak w tej chwili oprócz wspomnianego powyżej Taupe mam jeszcze 15 Prune, 13 Marine11 Turquoise, a czaję się na co najmniej 2 kolejne ;) 


Taupe to metaliczny beż, raczej neutralny, na powiece dający efekt rozświetlenia, nie zawiera wyraźnego brokatu czy drobinek, raczej daje taflę koloru. Kolor zmienia się wraz z kątem padania światła i opalizuje, patrz swatche :) 

Prune to ciepła śliwka podszyta brązem/czernią najmniej metaliczna z całej czwórki, zachowuje się raczej jak tafta. Drobinki są bardzo małe, różowe i dają wrażenie subtelnego połysku. 

Marine to granat w odcieniu navy, tak jak w przypadku śliwki jest raczej taftowy niż metaliczny i nieco przyszarzały, z pewnością nie jest to czysty odcień szafiru. Zawiera delikatne drobinki w odcieniu o ton jaśniejszym niż baza. 

Turquoise to jak sama nazwa wskazuje turkus :P ale z lekkim podbiciem żółci, jest nieco cieplejszy niż na zdjęciach i ma idealnie letni kolor. Jest mocno drobinkowy i nieco metaliczny, kolor mocno rzuca się w oczy :) 

Co tu dużo mówić, kredki są świetne. Nakładane bez bazy są trwałe, oczywiście nie 12 h, ale 6-7h wytrzymują w bardzo przyzwoitym stanie, jedynie kolor nieco blaknie a na moich powiekach to wyczyn. Na bazie UDPP są nie do zdarcia :) W konsystencji nie są tłuste, raczej żelowe. I tak, są wodoodporne. Soczewkowiec potwierdza ;) Nakładany bezpośrednio kolor rozkłada się równo i nie zbiera w grudki, plama jest jednolita, wyraźna. Jasnym jest, że tak grubym sztyftem nie zrobimy cieniutkiej kreski, ale a pędzelek nabierają się równomiernie i tak też przenoszą na linię wodną. Świetnie służą też jako kolorowe bazy pod makijaż, podbijają kolor zwłaszcza ciemnych cieni i nadają im głębi. 
Kredki są bardzo wydajne, beżową używałam przez pewnie czas praktycznie codziennie, a prawie jej nie ubywało. 
Opakowanie jest plastikowe, lśniąco - czarne z czarną zatyczką, która jest wybitnie trwała, zwłaszcza w porównaniu do NYX'a. Kolorowy dół obudowy pozwala szybko odnaleźć żądany kolor w kosmetyczce - całkiem przydatny bajer. 
Cena to 39zł za sztukę, co dla mnie jest nieco wygórowaną kwotą, ale od czego są Sephorowe promocje ?:D

I całościowa fotka raz jeszcze :) 

Na ten letni (i nie tylko) czas polecam je serdecznie, bo to naprawdę dobry i bardzo trwały produkt i jeśli tylko ktoś lubi taką formułę z pewnością się nie zawiedzie :) A NYX może się schować! Mimo swojej szerokiej gamy kolorów ;) 

Pozdrawiam Was serdecznie
M. 

19 komentarzy:

  1. Mam Taupe, chciałam turkus, ale w dniu promocji akurat go nie było, a potem zapomniałam. Potwierdzam, fajne są!

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się, że się z nimi polubiłaś :) planowałam też post o nich, bo w dniu Wrocławskiego zlotu mój zbiorek powiększył się o zieloną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona to mój następny wybór :) Właściwie 100% rzeczy jakie mi poleciłaś się sprawdziło, więc co następne ?:>

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo letni i świetny do zielonych oczu :) Testowałam :)

      Usuń
  4. Turkus de best!
    Jak tylko będzie jakas promo w Sephorze to chętnie się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  5. też je lubię! mam chyba 8 kolorów :D choć w sumie dawno nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj recenzję! a najlepiej jakiś makijaż z nimi :D

      Usuń
  6. Fajne kolory:)
    Dawno temu miałam jakąś jedną ale już potem nie wróciłam do nich. Nie sadzę abym teraz po nie sięgnęła bo akurat nie mam dostępu do Sephory ale za to bardzo lubię kredki Zoevy, które są bardzo podobne i kuszą mnie jumbo MUFE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Miałaś pewnie tą starą wersję, paskudną :P Zoevowe mam w planach, mają więcej kolorów niż S. a do tej pory jakościowo ta firma wypada na 5+. MUFE to już dość wysoka półka, przynajmniej w Polsce :)

      Usuń
    2. Właśnie zerknęłam jakiś czas temu na cenę MUFE w PL i... odpadłam.
      Zoeve polecam, poważnie :) Mają dobre kosmetyki i cenowo bardzo przyjaźnie to wygląda.

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się Prune, ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jeszcze ładniejszy, pędź do Sephory ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...