wtorek, 3 lipca 2012

Wrocławskie spotkanie blogerek - byłam i ja! + mini haul

Cześć! 

Chyba jako ostatnia, ale i ja się pochwalę, że miałam wielką przyjemność uczestniczyć w spotkaniu wrocławskiej blogosfery, które odbyło się w minioną niedzielę o 13. Farizah - organizatorka odwaliła kawał dobrej roboty i zarezerwowała nam miejsce w restauracji Inspiracja, z kelnerem, który ewidentnie bał się takiej ilości kobiet naraz :D Stawiło się 19 (dobrze liczę?) przepięknych i przesympatycznych kobietek i cóż więcej pisać - chcę powtórki !!! najlepiej w najbliższym czasie :) 
Dziękuję Wam Dziewczyny za tak miłe spotkanie :) 

Cała lista obecności tutaj a zdjęcia znajdziecie u:

Mam nadzieję, ze nikogo nie pominęłam :) 

A nie byłabym sobą gdybym nie przywiozła łupów, tym razem hAmerykańskich dostarczonych mi przez Kasię ze sweet-and-punchy i jednego cosia z najnowszej MACowej kolekcji (tym razem już polskiego, wrocławskiego), która nie porwała mnie w ogóle. Minerały to nie moja bajka, nie oszukujmy się a nie chciałam skończyć z kolejnym cieniem leżącym w kuferku kufrze bezużytecznie. Wybrałam więc malinową czerwień szminki, bo takiej jeszcze nie mam (chyba...) ;) 


My babies: 
Essie - A Cut Above, Cute as A Button, Ole Caliente
MAC - Fire Sign (Lustre) LE Heavenly Creatures
Ja, która do niedawna nie miałam ani jednego Essiaka, mam już 4 i to dopiero początek ;) A pudło jakie pokazywałam Was kiedyś, w którym trzymam lakiery przestało domykać się już 2 miesiące temu... 


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i uciekam w miejsce gdzie jest trochę chłodniej ;)
M. 

PS. Przy okazji przypominam o poście z tagiem 50 pytań do - teraz jest Was tutaj więcej, więc może chciałybyście dowiedzieć się czegoś o mnie? Czekam na komentarze :) 

16 komentarzy:

  1. ja już czekam na następne spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne Essiaczki! poka poka na pazurkach :D
    a spotkania zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie poka, poka, nie bój żaby ;)
      To następnym razem jak będziesz w Polsce, wiesz gdzie dać znać :D

      Usuń
  3. A gdzie Twoje fotki co? ;)
    Essiaczki piękne zazdroszczę szczególnie Cute as A Button, ale wszystkie piękne i chętnie bym je przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałam gadać niż cykać :D Essiaki piękne, wiem, tak nieskromnie powiem, ale wszystkie wersja made in USA, zobaczymy jak mi pędzelki podpasują :)

      Usuń
  4. Piękne są te lakiery!:)no i szminka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Essie prezentuja sie uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne kolory lakierów. Nie mam ani jednego z tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Są dostępne w Superpharmie i Douglasie za 35 zł :)

      Usuń
  7. przepiekny toper z essie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) To wina swatchy Burn :D

      Usuń
  8. też mi się podoba topper ^_^

    dzięki :) ano, trochę drastyczna zmiana, ale tamta wersja mi się znudziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję ;) Właśnie odkryłam, że bardzo podobny do niego jest Revlon Sparkling, chyba go poszukam do celów porównawczych ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...