czwartek, 13 września 2012

MAC - Soirée czyli dzień dobry wieczór ;)

Cześć!

Pojawiam się i znikam, i znikam... To moje motto przez ostatnie dni (tygodnie?). Niestety, powinnam dopisać, bo brak blogosfery bardzo mi doskwiera. Wracam więc z doskoku co jakiś czas i dzisiaj w ramach (prawie) wolnego dnia postanowiłam opublikować małe co nieco :) 

Będzie o lakierze. Nietypowym jak na moje przyzwyczajenia, bo miedzianym o wykończeniu foil :) 

MAC przygotował na jesień tego roku rozszerzenie standardowej kolekcji lakierów do 31 kolorów, przedstawionych poniżej:  

Rząd 1: 
Overlacquer, 
Faint of Heart Delicate Pale, Skin LightQuiet Time, Snob, Saint Germain 
Rząd 2: Fiestaware, Impassioned, Morange, Steamy Bright, Girl About TownShirelle Classic, Flaming Rose, Coffee Break Rząd 3: Spirit of Truth, Deep Sea, Rougemarie, Vintage Vamp, Dark Angel, Nocturnelle, Discothéque, Screaming Bright  
Rząd 4: Soirée, Girl Trouble, Mean & Green, Anti-Fashion, Formidable, Midnight Tryst, Nightfall, Sparks On Screen
W moim kuferku znalazł się kolor Soirée (fr. wieczór), pochodzi on jednak z kolekcji Cham Pale wypuszczonej w styczniu 2011 roku. Dlatego też nie umiem Wam powiedzieć czy różni się on od obecnej wersji kryjącej się pod tą nazwą, ale sadząc po swatchach, są takie same. 
Lakier jest bardziej miedziany na żywo :) 

Cały lakier składa się z trzech kolorów drobinek - kolorem bazowym są miedziane, ale z brązowym podtonem. Do nich dodane zostały srebrne w dużej ilości i jasnozłote w zdecydowanie mniejszej. Na paznokciu kompozycja ta tworzy efekt folii, niesamowicie połyskującej w sztucznym świetle. Lakier nie daje jednak "wodniście" błyszczącej tafli.
Nakłada się bardzo gładko i właściwie przy uważnym nakładaniu jedna warstwa jest wystarczająca do uzyskania pełnego krycia. Pędzelek jest przecięty, raczej większy i całkiem wygodny. Jego ślady są trochę widoczne, ale nie tak bardzo jak przy złotych lakierach (vide Chanel lub H&M).
Trwałość to spokojnie 4 pełne dni, bo zdarzyło mi się go testować w warunkach nieco spartańskich i wytrzymał bez zająknięcia ;) Dopiero 5 dnia pojawiły się lekko starte końcówki.
Schnie bardzo szybko, po 10 minutach można mieć pewność, że nic się nie zarysuje i nie odbije. 
I teraz kwestia dyskusyjna czyli cena - Obssesion podawała dokładną na swoim blogu co rozpoczęło debatę na temat lakierów MAC i kwestii cena vs. jakość ;) ale ile dobrze pamiętam ja kupowałam go dobrze ponad roku temu i kosztował nieco mniej ;)

Anyway, moim zdaniem MAC nie wypuszcza aż tak nietypowych kolorów, by były wartymi obecnej ceny. Soirée jest lakierem wysokiej jakości, co nie zmienia faktu, że już np. taki limitowany Rain of Flowers jest do bani, i z opinii krążących po internecie wynika, że stara wersja tych lakierów również była do kitu. Nowej nie znam, więc się nie wypowiem ;) 

Zdjęcia time! ;) 

Udało mi się dość  wiernie oddać kolor, namiot bezcieniowy działa bez pudła :D







Lubicie lakiery o wykończeniu typu foil? Podzielcie się swoją opinią :)

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego ;)
M. 

PS. Kto jeszcze nie skorzystał z promocji -25% na wszystkie lakiery w SP (jest ktoś taki w ogóle?:D) to polecam obejrzeć ofertę - ja wzbogaciłam się o 2 Essiaki i prawdopodobnie nie ostatnie ;) 

6 komentarzy:

  1. Piękny ten lakier i niesamowicie wygląda na Twoich paznokciach:) Szybko pochwal się tymi Essiakami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essiaki będą jutro z resztą nabytków ;)

      Usuń
  2. Piękny kolor!
    Ja uważam, że dla niektórych odcieni warto zainwestować w te lakiery... Wspomniany Rain nie jest rzeczywiście zbyt cudny (a w opakowaniu tak piękny) ale nie żałuję ani grosza wydanego na Bad Fairy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo tak Bad Fairy był stanowczo warty swojej ceny. Purple Rain jest niesamowity w opakowaniu, ale bardzo mnie wkurza, że nie przenosi tej swojej niesamowitości na paznokcie, muszę go chyba jakimś topem potraktować ;)

      Usuń
  3. Rząd trzeci mi się podoba :).
    Szczerze? Nic w SP nie znalazłam, kupiłam tylko jednego matta. Ale po drodze mam na szczęście trzy Astory i skorzystałam z promocji właśie tam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się dzisiaj obłowiłam w kolejne Essiaki :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...