poniedziałek, 5 listopada 2012

Ulubieńcy miesiąca - październik

Cześć!

Dzisiaj post z serii, którą bardzo lubię oglądać na Waszych blogach, ale u mnie gości rzadko.
Nieco nudna jestem w kwestii makijażu i właściwie cały czas obracam się w kręgu neutrali - na co dzień oczywiście, wieczorem szaleję z kolorem ;) Po gruntownym przejrzeniu kuferka i ponownych odnalezieniu niektórych cudów stwierdziłam, że czas w pełni korzystać ze zbiorów zgromadzonych przez ostatnie lata i wprowadzić trochę koloru w życie :D Jak wyszło? Popatrzcie poniżej :) 

W tej odsłonie ulubieńców są kosmetyki nowe, które od razu podbiły moje serca a także takie do których wróciłam po przerwie :) 



Bourjois Healthy Mix to podkład z którym zdradziłam MACowego F&B, i paskuda ze mnie, ale wcale nie żałuję ;) Wpadł do koszyka pod koniec miesiąca i tak jakoś od tej pory używam tylko jego. Moja cera ma lepszy okres i nie potrzebuje mocnego krycia, a ten podkład ujednolica ją i zdrowo rozświetla  Nie zanotowałam zapychania ani wzmożonej produkcji sebum. Mimo tych pozytywnych cech, zapowiada się, że  nie będzie wydajny :( Używam koloru 52, który lekko wpada w żółć.

Essence Kajal Pencil Taupe me! - wina Dzolls, nie inaczej :D Taupe prawie idealny, dobry do dziennej kreski, ale lubi się lekko rozmazać, więc na ogół kładłam ją na żelowy liner lub poprawiałam cieniem. 

Lakiery, które najczęściej gościły w tym miesiącu na moich paznokciach to Essiaki - Decadent Dish i Demure Vix, obydwa pokazywane już na blogu :) 


Baza pod cienie Lumene  została wyciągnięta z czeluści kufra, po tym jak UD Potion Primer się skonczył, a Hean zawiódł na całej linii. Mimo sędziwego wieku nadal daje radę i trzyma makijaż na miejscu spokojnie przez 10h. 

Paleta cieni H&M C'est chic, czyli zeszłoroczny nabytek. Na ogół nie kupuję niczego poza lakierami w tym sklepie, ale ten kwartet mnie zauroczył na tyle, że nie namyślałam się długo. Cienie są miękkie i dobrze napigmentowane, dobrze łączą się z innymi i można nimi wykonać cały makijaż oka. Ta szarość to jedna z niewielu jaką mam w kufrze i która pasuje do moich oczu. 

Cienie pojedyncze, czyli uniwersalny rozświetlacz, którego nie trzeba nikomu przedstawiać - Rosewood Hood, kwadracik Inglota'a 420 - pomieszanie szarości z fioletem i brązem, które mocno przypomina mi limitowanego MACa Hypnotizing i dwójka MACzków - Satin Taupe i Humid, czyli brązowy klasyk i zieleń do kreski na dolną powiekę. 

I wsio!

Lubicie tego typu posty? Chciałybyście, żeby pojawiały się tutaj częściej? Dajcie znać! 

Pozdrowienia
M.   

32 komentarze:

  1. Lubię posty z ulubieńcami. Niby śledzę na bieżąco blogi, ale czasem coś mi umknie. A tu mam w pigułce kosmetyki warte wypróbowania i mogę coś dla siebie wybrać :).
    Też kupiłam kredkę Taupe, ale nie mogę powiedzieć przez kogo, bo Osoba się obrazi za wytykania palcami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa tam, Ja Osobie wytknęłam publiczne kuszenie, nie boję się gniewu :P

      Usuń
  2. bardzo bardzo lubię takie posty. żałuję, że nie załapałam się na ten cień z Essence, ale mam fiolet & zdecydowanie daje radę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cappucino, please! też jest ok, akurat ten cień jest raczej mało unikalny.

      Usuń
  3. Lubię tego typu posty. Fajni Ci Twoi ulubieńcy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. własnie szukam nowego podkładu, musze sprawdzić odcienie tego z Bourjois

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przetestować :) 51 jest dość jasna, ale chyba bardziej różowa :)

      Usuń
  5. Lubię takie posty oraz te nt. bubli. Interesują mnie o wiele bardziej niż denko, bo rozumiem sens krótkiego przewodnika ale nie stosu pustych opakowań :P

    Mam końcówkę starej bazy Lumene i choć nie używam jej do oczu to widzę, że na potrzeby swatchy radzi sobie świetnie. Kupiłam też nową tubkę i szkoda, że pojemność jest już mniejsza ale nadal świetna. To mój faworyt obok bazy z Mary Kay :)

    Tę kredkę z Essence można nadal dostać? bo jeżeli tak to rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denka szczerze powiedziawszy jakoś mnie nie interesują, raczej omijam takie posty.

      Mary Kay nie próbowałam, muszę poszukać.

      Tak, jeśli jesteś nadal w PL to w Jurajskiej w SuperPharm'ie jest na pewno, bo swoją tam kupowałam.

      Usuń
  6. Zainteresowałaś mnie kredką Essence, będę musiała się jej przyjrzeć w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Healthy Mix jest fantastyczny, to mój ulubiony wiosenno-jesienny podkład :)
    Przy okazji przypomniałaś mi, że od wieków planuję zakup tego cienia Humid i kupić nie umiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że też ja go wcześniej nie znałam... Humid u mnie leżał chyba ze dwa lata i korzystałam z niego bardzo rzadko, aż w końcu doszłam do odpowiedniej kombinacji w której mi zieleni oczu nie gasi :)

      Usuń
    2. A z czym go łączysz? Ja lubię połączenie zieleni z granatem, ładnie wydobywa zielony kolor z moich tęczówek (są czasem zielone, czasem niebieskie, czasem szare ;) )

      Usuń
    3. Mam takie same tęczówki :) Zieleń lubię łączyć z fioletem, brązami i granatem właśnie :) np. tak jak tutaj - http://i.ytimg.com/vi/Fq2ePteFiOI/0.jpg

      Usuń
    4. Widzę, że do tego lubimy podobny kolorystycznie makijaż :) Z brązem i fioletem też wygląda super, potwierdzam :D
      Ładny ten makijaż ze zdjęcia ale sama nie czuję się zbyt dobrze z mocno podkreśloną dolną powieką ;)

      Usuń
  8. Lakiery Essie wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię takie posty :)
    Ja sama niedawno zaopatrzyłam się w 420 Inglota i żałuję, że dopiero teraz! Rezygnuję z tego cienia tylko wtedy, gdy naprawdę nie pasuje mi do koloru paznokci/ubioru :P Zdecydowany ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny jest ten Inglot. Nie pamiętam już kto go zachwalał, ale na pewno nie jedna osoba. Genialnie się dopasowuje do reszty makijażu: fioletów, brązów, granatów :)

      Usuń
  10. Zazdroszczę strasznie Essie u mnie w Lublinie jeszcze nie ma:( ps. też lubię takie posty jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam oglądać ulubieńców :) HM znam i również go dzisiaj odkurzyłam, wiosną świetnie się u mnie sprawdzał, a Demure dawno nie miałam na paznokciach, chyba trzeba to naprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Demure fajne jest, nawet mojej mamie - wielbicielce transparentnych róży - się spodobało ;)

      Usuń
  12. muszę przetestowac tę bazę z lumene :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tez ostatnio wyciagnelam Healthy Mix, po dluzszej przerwie i stwierdzam, ze bije na glowe np. Lancome Ultra Teint.

    Lubie ulubiencow:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny jest ten lakier Demure Vix :) ja chętnie czytam ulubieńców:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spodobała mi sie paletka z H&M. Musze ją przylukać w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zakup z zeszłego roku, raczej już niedostępna.

      Usuń
  16. Bardzo lubię takie, posty a sama się jakoś do nich nie nadaję... Nie wiem, czy jest sens dodawać 2 lub 3 produkty na miesiąc ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. kredki essence też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hi Frambuesa,
    I don't understand one single word here, but I love Borujois' foundations!
    xoxo
    Blusherine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I don't think that even translator would be helpful here ;) polish is tricky ;) Those products above were my favourites in October.

      Usuń
  19. bardzo lubię czytać takie posty, chociaż ja sama ich nie piszę :) ale zachęcam ciebie, na pewno będę wpadać i czytać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...