sobota, 10 listopada 2012

Wrocławskie zdobycze!

Cześć! 

Wracam w glorii i chwale po kilkudniowej nieobecności spowodowanej moim pobytem we Wrocławiu ;) A skoro pobyt w wielkim mieście to i rajd po okolicznych sklepach, i stały punkt programu, czyli MAC ;) 
Obmacałam calutką świąteczną kolekcję, z której wybrałam jedynie róż, bo cienia, którego chciałam kupić nie było, a paleta Smokey Eyes (KLIK!) na żywo nie podbiła mojego serca. Przez przemiłą MUA Dominikę zostałam natomiast przekonana do połączenia turkusu z brązem na powiekach, co możecie zobaczyć TUTAJ. :) A moje zakupy poniżej: 
1. Kredka do brwi Blonde, 2. Róż Small Vanity z LE Glamour Daze, 3. Essence Galactic Black, 4. Szminka Spice it Up!,
5. Cień Copperplate,  6. Szminka Catrice Bloody Red LE Revoltaire, 7. Essence LL Hot Chocolate
Szminka z MACa ma odcień burgundu, ale ze względu na paskudę, która nadal męczy moje usta nie mam jak jej pokazać, tak jak i przepięknej czerwieni Catrice. Róż to taka lepsza wersja pudru Dallas Benefitu. Kredka do brwi to artykuł pierwszej potrzeby, bo lubię je podkreślać. Oprócz tego co kupiłam stacjonarnie odebrałam też przesyłkę od Kasi z moją częścią wrześniowego zamówienia Models Own, które prezentuje się następująco:  
L - R: Purple Ash, Buff Pink, Peach Sherbet, Jade Stone, Emerald Black
 I  zbliżenie na najładniejszy lakier z całej piątki - Emerald Black:


Jak Wam się podobają moje zakupy? Tym razem nie zapytam co chciałybyście zobaczyć jako pierwsze, bo mam zaległości z poprzednich postów ;) 

Pozdrowienia
M. 

34 komentarze:

  1. 3 środkowe lakiery mogłyby być moje;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne kolory lakierow,a roz z MAc sliczny!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zakupy:)a lakiery są wszystkie świetne:)widzę, ze poszalałaś w MACu:ta kredka do brwi na pewno będzie fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow ten zestaw lakierow jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej podobają mi się lakiery :)
    i chciałam Cię zaprosić na mojego bloga, jeśli oczywiście masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie sMACzki! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie!!!! Nie mogę na to patrzeć! Oczy mi zaraz wypłyną z zazdrości! ;)
    Ja mam do najbliższego Maca 300km :( i tak ubolewam.... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakiery przepiękne, a Macowe zdobycze bardzo fajne, klasyczne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pokaż Emerald Black! Generalnie chyba najbardziej zazdroszczę Models Own;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna szminka. Kredkę Essence wielbię:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Udane zakupy:) mnie szczególnie spodobał się ten ostatno lakies - pokaż na pazurkach w wolnej chwili plis:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne zakupy :) I te lakiery cudo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Malinowa kusicielko! Powęszyłam za Models Own (pierwszy i ostatni lakier zachwycający) i aż zajęczałam kiedy trafiłam tutaj. MACa również zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah :D Wpadłaś w sidła? Nie dziwię się :D Firma ma pomysł i całkiem przyjazną cenę, a nie jest trudna do zdobycia - czegóż chcieć więcej :)

      Usuń
    2. Wpadłam, jednak póki co sobie odpuszczę - rozsądek bierze górę, święta idą i tak dalej ;)

      Usuń
  14. wiesz,co ja bym chciała wpierw zobaczyć...
    ale to Ci paskuda musi zejść :))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, będą ze specjalną dedykacją :D Paskuda już zlazła, jak tylko będzie dobre światło to będę focić :)

      Usuń
  15. A co to za paskuda? Może vit.B6 pomoże?
    Ja skusiłam się na jaśniejszy róż z tej LE ale jestem ciekawa jak wygląda Twój na polikach :). Piękne połączenie kolorów w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz w życiu dostałam opryszczki :/ Sonol mi pomógł do spółki z Blistexem i Carmexem, ale o B6 będę pamiętać :)
      Róż wygląda świetnie, bardzo naturalnie, mimo moich wcześniejszych obaw. Dobrze jest go rozetrzeć brązerem, wtedy wtapia się bardziej w buzię :)

      Usuń
  16. Hej! Mam pytanie odnoścnie Twojego posta z przed 2 miesięcy- na temat manicuiru japońskiego (właśnie szukając informacji na ten temat trafiłam na Twojego bloga. I zostałam ;-)). Chciałabym wiedzieć, czy był tak fajny, że wybierasz się znów do kosmetyczki? Planujesz kupno zestawu do samodzielnego robienia m. japońskiego? Jak stan Twoich paznokci teraz? I po ilu dniach można malować paznokcie? Będę wdzięczna za jakiekolwiek informację, bo ja zachęcona Twoim wpisem rozważam zrobienie sobie świątecznego prezentu w postaci zestawu do m. japońskiego ;-)
    Dzięki!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu!
      Na japońskim nie byłam kolejny raz, głownie z braku czasu. Paznokcie pomalowałam dopiero po 5 dniach od zabiegu, i lakier trzymał się nieco krócej niż zazwyczaj, ale baza pod lakier zasychająca na matowo (Essence w moim przypadku) rozwiązała sprawę. Po dwóch tygodniach od zabiegu pasta się wypłukuje/wyciera i paznokcie wracają do stanu poprzedniego, ale moje mniej się rozdwajały, chociaż ich gładkość wynikała głownie z wtartej pasty i bloczku a nie z cudownej odmiany :) W przypadku takiego mani ważne jest, żeby polerując płytkę bloczkiem nie zrobić tego za mocno, bo wtedy paznokcie staną się zbyt cienkie i będą się łamać (przypadek mojej mamy).
      Zamierzam się na zabieg wybrać powtórnie i zobaczyć jak tym razem to będzie wyglądać.
      Myślę, że kupno takiego zestawu to dobra inwestycja. Efekt jaki daje japoński jest świetny, a z pewnością ekonomicznej jest mieć taki zestaw w domu niż za każdym razem płacić przynajmniej 30 zł za zabieg :)
      Mam nadzieję, że pomogłam :) Miło mi, że Ci się tu spodobało :)
      M.

      Usuń
    2. Baaardzo dziękuję za wyjaśnienia :-) Czekam na post o wrażeniach po następnej wizycie ;-) i zagłębiam się w lakierowe posty, bo muszę kupić jakiś trwały lakier:-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. czekam aż paskud opuści twoje usta i pokażesz świetne pomadki! lakiery ciekawe, chociaż mam podobne kolory w kilku odsłonach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paskud zniknął, można swatchować ;)

      Usuń
  18. Piękna ta szminka M.A.C! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy ktoś moze wie o co chodzi z tym, że lakiery models own można czasami kupować -50%? to jakies sezonowe obnizki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MO zrobiło akcję na facebook'u jakiś czas temu. Po osiągnięciu 80 tys. fanów, obniżyli na tydzień cenę całego asortymentu o 50% (z wyłączeniem kolekcji Mirrorball). Czy robią sezonowo obniżki, tego nie wiem, ale przy kupnie 3 lakierów masz 3 funty zniżki, przy 5 - 7 funtów i to jest stała 'promocja'.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...