środa, 5 grudnia 2012

Essie - Skirting the Issue, czyli jak uniknąć prawdy na zdjęciu promocyjnym ;)

Cześć! 

Temat lakierów Essie na tym blogu przewijał się już pierdyliard razy a dzisiaj nie będzie inaczej ;) Tym razem na monitorach gościcie odcień z limitowanej kolekcji Stylenomics na jesień 2012, która to na wielu blogach opisywana była już kilka miesięcy temu, a ja dopiero teraz dorwałam się do niej stacjonarnie. Wynikiem owego dorwania się jest buteleczka o wdzięcznej nazwie Skirting the issue, która na zdjęciach promujących  kolekcję wyglada nieco inaczej niż w rzeczywistości, vide zdjęcie poniżej ;) 


I tak z odcienia jagody pomieszanej z burakiem (interpretacja autorki tegoż tekstu ;)) doszliśmy do winnego bordo ;) To podobno najmodniejszy kolor jesieni 2012, obwołany nowym czarnym i odkryciem sezonu co oczywiście jest odtrąbione we wszelkiej prasie modowej i co niezmiernie mnie śmieszy, bo jesienią 2011  sklepy były zalane dokładnie tym samym kolorem ;) No, ale może bordo '12 różni się od '11 o pół tonu a ja jestem modową ignorantką ;)
STI jest nieco żelkowy, ale dwie warstwy wystarczą do krycia. Trzecia warstwa pogłębia kolor i nieznacznie go przyciemnia (tyle mam na zdjęciach). Sam z siebie ma ładny, wodny połysk. Szeroki pędzelek wzorowo rozprowadza lakier po płytce, nic się nie rozlewa i nie brudzi wszystkiego dookoła. Schnięcie w normie, na trzy warstwy potrzebowałam ok. 20 min, nic nie bąbelkuje. Lakier nie barwi płytki i nie robi problemów przy zmywaniu. 

W niedługim czasie planuję zaopatrzyć się w essiaka Bordeaux, który w buteleczce był bardzo podobny, a mam nadzieję, że nie okaże się dupe'em, co jak wiemy zdarzyło się już tej firmie KLIK!.

A tymczasem... zdjęcia! 
Trochę za bardzo brązowo wyszedł na nich, w rzeczywistości ma więcej winnej czerwieni w sobie. 
z fleszem 

I jak Wam się podoba? Dla mnie to chyba najbardziej udany kolor z całej, rozczarowującej dość, kolekcji :) 

Pozdrawiam Was prawie-mikołajkowo ;) 
M. 

23 komentarze:

  1. Ładny w sam raz na święta:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor ładny ale nie przepadam za żelkowymi lakierami.
    Kupiłam swojego pierwszego Essiaka w europejskim wydaniu czyli z szerokim pędzelkiem i jestem nim zachwycona :)Chyba przeproszę się z tą firmą, bo ta seria jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, za długie paznokcie mam na takie bajery ;)
      No widzisz, ja też się długo przed nimi wzbraniałam, ale po kupnie pierwszego w wersji euro, przepadłam ;)

      Usuń
  3. Bardzo 'mój' odcień, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. winny żelek, bardzo smakowicie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się wydaje, że w zeszłym roku takiego szału na bordo nie było. Raczej na wszystko, co się swieci :) a ten lakier faktycznie odbiega od zdjecia reklamowego, nad czym szczerze mówiąc ubolewam, bo myślałam, że będzie to śliwka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było, było tylko mniejsze - ostatnio wyrzucałam stare gazety z jesieni 2011 i wszędzie było bordo ;)

      Na śliwkę bardziej wygląda Recessionista, chociaż nie ręczę - kto wie co z niego wyjdzie na paznokciu ;)

      Usuń
  6. Na zdjęciach promocyjnych bajecznie- zastanawiałam się nawet nad jego zakupem. Na żywo nie jest już taki śliczny, więc podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się nie do końca podoba. patrząc na zdjęcia promujące ten kolor pewnie bym go chciała;)

    OdpowiedzUsuń
  8. to tak samo jak ze Stylenomics .. na zdjęciach był piękny a w rzeczywistości klops..

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie się podoba, poza tym mam słabość do Essie, ale zupełnie inaczej wygląda w rzeczywistości niż na zdjęciach promocyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. średnio mi się takie zagrywki z rozbieżnością reklamy od stanu rzeczywistego podobają. niefajnie. choć tu wyszło całkiem ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W firmach paznokciowych to w większości norma, MAC też nie jest lepszy (co mnie wkur... khem denerwuje). Człowiek się napali na kolor z proma, a potem w sklepie się okazuje, że ta piękna brzoskwinia jest miedzią lub odwrotnie ;)

      Usuń
  11. Ładnie wygląda, ale domyślam się, że nie tego oczekiwałaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej nie jest, ale nie jest to do końca kolor jakich chciałam.

      Usuń
  12. Mój ulubiony kolor na paznokcie! Essiaka nie mam ani jednego, ale bardzo podobny odcień ma H&M, jak na moje możliwości strasznie dużo go zdążyłam zużyć.

    Też nie rozumiem tegorocznego szału na bordo, czuję się jak hipster jakiś - i liked it before it was cool. Spodnie z haendemu pod kolor lakieru mam z zeszłorocznej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. H&M miał bordowy lakier? Kiedy? Gdzie? Czemu u licha jak go nie widziałam?

      Dokładnie, chociaż teraz co drugi 'hipster' biega w bordowych rurkach, więc ja dla przeciwwagi strzeliłam sobie ciemnozielone (w których jak się okazało, biega ta druga połowa. Fuck.)

      Usuń
    2. Mój ulubiony odcień ze wszystkich posiadanych :)
      http://www.seeceeme.com/wp-content/uploads/2011/03/Midnight-Passion-Sunlight-01.jpg

      Usuń
  13. nie podoba mi się ani kolor, ani żelkowe wykończenie... chyba, że mój monitor tak paskudnie przekłamuje kolory. odkryciem jesieni bym tej serii odcieni nie nazwała, bo tak jak piszesz kolor był już dość mocno popularny każdego sezonu jesienno-zimowego.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na tych zdjęciach to on zbyt ładnie wygląda to fakt - na żywo jest ładniejszy :)

      Usuń
  14. Ojej.. Byłabym zwyczajnie smutna i zawiedziona gdybym zamówiła ten lakier opierając się o kolor na zdjęciach promujących.
    Pomijając fakt, że jest zupełnie inny :) niż bym tego oczekiwała, na Twoich paznokciach wygląda bardzo ładnie i niesamowicie kobieco.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...