niedziela, 23 grudnia 2012

Świątecznie - zakupowo, czyli post o wszystkim :)

Cześć!

Ho, ho ho! 

Jak to zwykle bywa przychodzi w roku czas kiedy nawet największe lenie (moi ;)) zabierają się za czynności  nieodłącznie ze Świętami związane, czyli porządki, zakupy, gotowanie, prezenty etc... Tak było i tym razem, czym tłumaczę swoją blogową nieobecność w ostatnich dniach. Na dowód tego, że nie próżnowałam załączam zdjęcia :) 

Perfekcyjna Pani Domu to ze mnie raczej nie będzie, ale pieczenie i ozdabianie zawsze sprawia mi przyjemność :) To co widzicie na poniższym zdjęciu zostało pożarte w piątek przez tłum wygłodniałych kobiet. No dobra, może nie tłum i nie wygłodniałych, ale pewne jest, że wszystko poszło i to w szybkim tempie :D 
Czekolada, skórka pomarańczowa, żurawina i przyprawy korzenne... Mniam :D 
A w ramach zakupów przedświątecznych i dzięki Kasi, która ma najlepszy w mieście towar :P wpadło do koszyka kilka smakołyków: 

Catrice LE SpectaculART - 02 Reveal the red i 03 Soulful
Wbrew nazwie to nie szminka, tylko kolorowy balsam do ust. Obie dają na ustach róż, transparentny mokry połysk i całkiem przyzwoitą dawkę nawilżenia. Must-have? Niekoniecznie. 

L'oreal le coeleur infailible - 037 Metallic Lilac
Maybelline Color Tatoo - 35 On and on Bronze 

Dorwałam Lilac'a i to w promocji w SP :D Zobaczymy czy spisze się tak dobrze jak jego czekoladowy brat, który jednak jest dla mnie ciut za ciepły i myślę powoli nad puszczeniem go w świat...
Maybelline'owe to nabytek jeszcze z rossmannowej promocji, ale dotarł do mnie dopiero teraz. Uniwersalny brąz, idealny na co dzień.  

Red-y Set Ex, Plumberry, Good to go!

Yep, mam nowe Essie. I czuję się trochę oszukana przy Red-y set ex, który miał być poszarzałą maliną wedle tegoż swatcha, a okazał się bliskim kuzynem Ole Caliente. Ładny jest, ale nie tego chciałam :/ 
Ktoś zna lakier, który da efekt taki jak na zdjęciu? 
Plumberry jest po prostu przyjemny - ciemny róż z ledwo widocznym srebrno-różowym shimmerem. Klasyczny. 
Wstawili do mojego Hebe szafę z Essiakami. Wszystko jest poukładane wg. oznaczeń, czyste, niewymacane, rewelacja po prostu. GTG tańszy niż w SP +  skończył mi się wysuszacz, więc wzięłam, żeby się przekonać czy to rzeczywiście takie cudo ;) 

Świąteczny mani będzie jutro, bo zostało mi jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, a szkoda mi pazurów niszczyć. W tym roku stwierdziłam, że pójdę w Chanela. A co! :D 

Pozdrawiam Was serdecznie, światecznie i niedzielnie

Mary Christmas ;) 

9 komentarzy:

  1. Babeczki wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Babeczki wyglądają obłędnie, aż się głodna zrobiłam. Z Essiaków podoba mi się ten środkowy kolor, klasyczny. Ja z Chanelką zaszalałm przedświątecznie :) Wesołych i kolorowych Świąwt życzę!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...