środa, 6 lutego 2013

Okazja czyni... zakupy ;) Czyli kilka nabytków z ostatniego czasu

Cześć! 

Piszę do Was z odzyskanego po niemal dwóch tygodniach mojego osobistego laptopa, który przeszedł mały upgrade, dzięki czemu nadal jest czarny i kanciasty, ale za to szybszy ;) Co oznacza również, że mogę spokojnie zająć się edycją zdjęć, które zrobiłam do tej pory i nadrobić wszystkie swatche, jakie obiecałam Wam w poprzednich postach :) 

A tak na początek wyniki promocji na różne produkty w SP (yep, nie mogłam sobie odmówić Essie ;)): 

Oprócz essiaków (Sand Tropez, Brazilliant i Exotic Liras) kupiłam cień kremowy Permanent Taupe (16 zł  w promocji :D ) i słynne już w blogosferze masełko do ust Nivea malinowo-różane (bo jakież by inne ;)) za 8.60 zł :) Zdążyłam już je przetestować i wiem, że będzie to moje ulubione domowe smarowidło, zastanawiam się też nad dokupieniem reszty wersji zapachowych :) 










Zamówienie na Cherry Culture <kilk>:

gdzie z pomocą pewnej Wizażanki stałam się posiadaczką trzech brokatowych, a właściwie glequinowych (tak, w angielskim jest słowo określające krzyżówkę cekinów z brokatem, na co my po prostu mówimy hexy lub plastry miodu ;)) lakierów Milani - Silver, Red i Gold i jednej, brzoskwniowo-piaskowej Chinki - Sunset Sail z kolekcji Anchors Away

i promocji -75% na produkty Sanoflore w aptece w Tesco ;)
  
Na tym uroczo prześwietlonym zdjęciu są trzy kremy do twarzy, balsam do ust (baaaaardzo średni) i olejek drenujący do ciała, który był już kiedyś w ulubieńcach miesiąca, ale dokonał żywota i czekałam na jakąś dobrą promocję, która nadarzyła się dopiero teraz :) Zielony krem to mój ulubieniec i recenzowałam go już kiedyś <kilk>, a dwa pozostałe kupiłam na zasadzie mają dobry skład, nie powinny zaszkodzić ;) 



Co w najbliższym czasie? Swatche Orlików <klik> i kilku produktów Chanel, a co jeszcze? Zobaczymy ;) 

Miłego wieczoru!
M. 

45 komentarzy:

  1. lakiery boskie(zarówno te z Essie jak i brokaty) bardzo chciałabym zakupić to masełko z Nivea ale mam taki zapas produktów do ust, że muszę się jeszcze z tym wstrzymać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie brakowało czegoś do użytku domowego, bo mam paskudny zwyczaj zżerania skórek z ust i potem straszę takimi rankami na ustach :) Zdjęcia kusiły, a i cena okazała się łaskawa.

      Usuń
  2. Oh, jak ja Ci zazdroszczę tych lakierów Milani- widziałam je na zdjęciach, są obłędne.
    Nie mogę się doczekać swatchy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą! Na razie noszę jeszcze stary Mani, ale około piątku się wymaluję wszystkimi naraz ;)

      Usuń
  3. Muszę się kopsnąć do Tesco, może coś dla mnie zostanie. Słoczuj, słoczuj te lakierzyska :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje ulubione masełko do ust i Color Tattoo <3 Uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale zazdroszczę ci lakierów :) wszystkie są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Osz Ty ile wspaniałości.... Essie i Chinka i Milani. Wszystkie piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się wybrać do SP :) lakiery śliczne :) szczególnie milani

    OdpowiedzUsuń
  8. malinowe masełko z Nivei bardzo mnie kusi! :)
    zapraszam do mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. A tak się spytam z tej strony Cherry Culture to ile wyniosła Ciebie przesyłka? Zawsze mnie te ceny dobijają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowałyśmy w kilka, więc szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia, musiałaby zasięgnąć języka, w razie czego polecam wątek na Wizażu: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=379279&page=100
      tam zawsze można dopisać się do otwartego zamówienia, wyjdzie trochę taniej :)

      Usuń
  10. Wow, genialne promocje, szczególnie chętnie przygarnęłabym trochę Sanoflore! Essiakowa promocja też kusiła, ale na razie mam niestety ważniejsze wydatki niż lakiery do paznokci (ajajaj...) ;) Za to nie miałam pojęcia o promocji na cienie Maybelline, nie wybiorę się co prawda specjalnie do SP, ale jak będę jakoś wkrótce, koniecznie sprawdzę, czy promocja jeszcze trwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na całą kolorówkę Maybelline jest -25%, więc warto skorzystać :)

      Usuń
  11. Wow! Świetne zakupy! Ja też skusiłam się najpierw na malinowe masełko, a teraz na waniliowe i to drugie jest obłędne jak dla mnie! :)

    Essie oczywiście też kupiłam, ale pastelowe Neo Whimsical, Lilacism i Flawless :) Sand Tropez mam i bardzo go lubię, a ten Exotic Liras jest mi całkiem obcy, więc chętnie obejrzę go bliżej :)

    A promocja na Samoflore, to obłęd! Ja mam ten zielony krem, ale ciągle czeka w zapasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięłaś oba, no tak :D Mam silne wrażenie, że z tej promocji w SP skorzystam jeszcze raz i któryś z liliowych będzie przygarnięty ;)

      Zielony krem to mój ulubieniec, ale muszę znaleźć coś bardziej nawilżającego.

      Usuń
  12. fajne zakupy:) masełko też mam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajna promocja na Sanoflore, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszyscy tak chwalą to masełko, a ja jakoś się nie mogę skusić na zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono jest fajne tylko jeśli lubisz grzebać paluchem w puszce ;) Do użytku na zewnątrz sobie go nie wyobrażam, ale można kupić dla samego zapachu i miziać się w domowym zaciszu ;)

      Usuń
  15. a o mnie to jus zapomniałas, niee? :(( chlip chlip...

    ładne kolorowe Essiaki :)) tzn czerwone, ale ładne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co, czerwone niedobre? ;)

      Usuń
    2. Ja? Nigdy, no przecież jakżebym mogła, ja Cię kocham miłością wierną, aż po grób :P
      PS. Jak się nie spotkamy w marcu we Wro to przyjadę do Ostrowa, zobaczysz! ;) Bój się ;)

      Krzylu ja myślę, że dla Kasi każde są dobre ;)

      Usuń
    3. tzn tylko tyle że kolorowe dla Kasi = wielobarwne, a tu mamy same czerwienie ale też ładne :D

      Nooooooooooooo ja mam nadzieję, że marzec to must! a do Ostrowa swoją drogą serdecznie zapraszam! i nie boję się Ciebie, co to to nie!

      Usuń
    4. Oj marudzisz :P Essiaki są albo mleczne albo czerwone w większości, kolorowe to są Chinki lub Zoyki ;)

      Marzec koniecznie!

      Usuń
  16. Wszystko wygląda tak, że chciałabym to mieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zakupy i w dodatku w promocji więc tym bardziej się chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę pięknych lakierów i Color Tattoo. Może poproszę kumpelę o zakup. Choć w moim Superpharmie zwykle w 2 dni po rozpoczęciu promocji, produktów brak:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie najszybciej idą podkłady z Bourjois i L'oreal - po jednym dniu są takie pustki, że aż przykro patrzeć, za to Essie - prawie wszystko jest :)

      Usuń
  19. na -60% w tesco sama się skusiłam :>
    te tatuaże jeszcze w promo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co wzięłaś, co wzięłaś?:>
      Tak, do 13.02 :)

      Usuń
  20. super łupy! Essiakowy raj :) Sand Tropez jest na mojej liście chciejstw :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo nie powiem, że nie, ale mogłyby wrócić do TK Maxxx trójpaki w końcu! ;)

      To ja Cię pokuszę jeszcze trochę sasasasa za te wszystkie Chanel'e :D

      Usuń
    2. u mnie też ostatnio coś biednie z tymi trójpakami.. a jak się jakiś trafi, to ma 3 te same kolory :/ ehhh

      no co, Chanele Ci się nie podobają? :P hyhy

      Usuń
    3. Chanele mi się podobają. Za bardzo. Szczególnie jak oglądam je u Ciebie na blogu :P

      Usuń
  21. Też mam to masełko i choć nie widać dużego ubytku, również planuję kupić jeszcze inna wersję zapachową ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się ten trzeci lakier essie.
    I zazdroszcze cen kosmetyków Sanflore, sama powstrzymałam się przed wejściem do tesco, ale rzadko tam bywam i kojarzyło mi się, że mają głównie asortyment ala rossman, a tutaj fajne kąski.
    No nic zapasy i tak mam taaakie, więc nieduża strata.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...