sobota, 30 marca 2013

Swatche, swatche, swatche czyli pic spam wczorajszych lakierów :)

Cześć! 

Wczorajsza prezentacja nabytków lakierowych wywołała żywiołową reakcję, tak więc zgodnie z obietnicą lakierowe trójki: L'oreal, Essie i OPI goszczą na zdjęciach (Anny i Pupa będą później). Pazury malowane były na szybko więc proszę nie zwracać uwagi na niedociągnięcia, krzywe pomalowanie, ogólne zaniedbanie, etc.. ;) 

Zaznaczam tylko, że wszystko co napisałam poniżej to odczucia po jednym pomalowaniu. Może się okazać, że któryś z nich przy dłuższym użytkowaniu okaże się bublem, wtedy z pewnością umieszczę to w recenzji indywidualnej, choć mam nadzieję, że nic takiego nie nastąpi ;) 

No, to jedziemy z koksem :D 

1. L'oreal Color Riche

Pierwsze wrażenie bardziej niż poprawne. Pędzelki mają bardzo podobne do Essie, konsystencję też. Moim prywatnym ulubieńcem zostaje przepiękny shimmerowy kobalt - 610 Rebel Blue, który kryje już po jednej warstwie! Pozostała dwójka jest równie dobra, żeby nie było. 610 i 805 po dwie warstwy, 602 trzy, ale dwie grubsze też będą ok. 805 ma piękne fioletowe podbicie, czego na zdjęciach nie widać - bardzo oryginalny kolor, warty obejrzenia na żywo. Przypuszczam, że skorzystam z tej promocji jeszcze (nie) raz ;) 






2. Essie

Essie... kto czyta mojego bloga, ten wie, że to moja ulubiona marka lakierowa ;) Nie zawiodłam się i tym razem. Co prawda Imported Bubbly (perła) nigdy bym sama nie wybrała, ale koniec końców nie jest taki zły i nie wygląda tandetnie, czego się obawiałam. Lilacism jaki jest każdy widzi - pastelowy, kremowy fiolet, o idealnej wręcz konsystencji. Don't Sweater It pochodzący z kolekcji jesień 2012 to raczej mało wiosenna propozycja, ale taki błotno-grzybny odcień mi się przyda, tym bardziej, że nie mam ani jednego z tej kategorii w zbiorze. Co ciekawe na stronie essie.com jest on określany jako mauve, z czym moje postrzeganie kolorów się zgodzić nie może. Na moich pazurach nie ma ani kropli fioletu, tylko kawa z mlekiem i odrobiną szarości ;) 
Na każdym paznokciu dwie warstwy - DSI kryje już po jednej. 







3. OPI

Koło tego zestawu chodziłam w TK Maxxx już od dawna, ale dopiero przecena na 22 zł z powodu braku jednego odcienia (Suzi & The 7 Düsseldorfs) zaowocowała włożeniem go do koszyka (standardowa cena to 49.90 zł za 4 miniaturki). Don't Pretzel my Buttons to beż, kremowy, cielisty i niezbyt żołty, czego się spodziewałam po obejrzanych swatchach. Całkiem ładnie współgra z moją karnacją i nie robi trupa ;) Lepiej nałożyć dwie grubsze warstwy niż trzy cieńsze, bo może smużyć. Unfor-greta-bly Blue - metaliczny niebieski, po jednej warstwie trochę morski, ale dwie niwelują wszelką zieleń. Ładny, ale bez szału ;)  Nein! Nein! Nein! OK Fine! to ciemna zgniła zieleń, nieco wpadająca w brąz. Na paznokciach czasem wygląda jak mocno sprana czerń, kremowa. Nie lubię tego typu odcieni, ale skoro już mam mini to pewnie kiedyś zagości na wszystkich paznokciach i wyjdę w nim do ludzi ;) 
Na swatchach noszę po dwie warstwy każdego z lakierów. 





Ufff, to już wszystko! Jeśli czytacie tenże tekst to przebrnęłyście dzielnie przez wszystkie zdjecia ;) Tak więc pytanie jest jedno: Który najładniejszy? :> 

Pozdrowienia
M. 

30 komentarzy:

  1. O dziwo, chyba najbardziej podobają mi sie lakiery L'Oreal. Może dlatego, że Lilacism już mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Don't Pretzel my Buttons zdecydowanie wygrywa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o wow te z l'oreal cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. essie czekoladka i Don't Pretzel my Buttons do schrupania ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mięta z L'oreala i Lawenda z Essie najładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te brązy Loreal i Essie są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten perłowy Essie mi się nie podoba - reszta bardzo ładna, w szczególności L'Oreal

    OdpowiedzUsuń
  8. chcę je wszystkie! haha ;d
    a najbardziej po tych swatchach spodobały mi się te z loreal, ten fiolecik essie i nudziak z opi- po prostu cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygował mnie kobalt L'Oreal. Zdecydowanie najładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 602 kupiłam latem i moim zdaniem krycie ma naprawdę kiepskie, jak na lakier w takiej cenie. W końcu to nie taniocha za 5pln.
    Ja znalazłam na niego taki patent, że daje jedną warstwe kryjącego mlecznego różu a potem 1 warstwę 602 i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobają mi się Essie (z wyjątkiem tego najjaśniejszego) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie śliczne *_* Essiaki poza tym jasnym, bo takich jasnych nie noszę ;) Lorealki miętka i niebieski *_*

    OdpowiedzUsuń
  13. wybieram wszystkie loralki i essiaki- Lilacism oraz Don't Sweater It :]

    OdpowiedzUsuń
  14. ...za dużo cudowności na raz :P
    podobają mi się wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. L'oreal i Essie to od zeszłego roku ta sama rodzina, od kiedy ta pierwsza przejęła Essie na rynek Europejski- stąd te same pędzelki (opatentowane zresztą przez l'oreal)
    610 Rebel Blue piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. 602 L'oreal <3
    i perełka Essie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. No kurczaki, sama nie wiem, który mi się bardziej podoba :) Wszystkie piękne!

    O dziwo spodobał mi się Don't Sweater It, który totalnie do tej pory omijałam. Niedobrze, bo to nie pora na grzybowe lakiery, ale ten jest boski! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. podobają mi się wszystkie, poza brązem i lekko transparentnym z essie. nie mogę się jednak zdecydować który podoba mi się najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Essie Don't Sweater It strasznie mi sie podoba u Ciebie na paznokciach a właściwie na paznokciu ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. L'oreal i Essie są boskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak nie lubię za dużo błyskotek w lakierach, tak L'Oreal złoty podoba mi się najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  22. L'oreal najlepsze :) ten kobalt... super!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ile piękności. Ja się przymierzam do Lilacism, kolejne swatche tylko wzmagają we mnie chęć jego posiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ah! Zapomniałam! Wszystkiego dobrego z okazji Świąt :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Essiakowy Sweterek <3 i L'Orealowy 602 :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam sweterka i bardzo lubię. Wszystkie Essiaki super :)

    OdpowiedzUsuń
  27. hyhyhy...na co tu się zdecydować?

    610 <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Sliczna kolekcja, wszystkie bym zgarnęła:))

    OdpowiedzUsuń
  29. Ładna kolekcja, Wpadł mnie w oko Essie - Don't Sweater It a OPI - Don't Pretzel my Buttons również posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...